„Broń nas zaszczytem, O Królowa, czułem Ty, Cię na wieki Polska czci tytułem..."
Wywiad z Jego Ekscelencją Biskupem Stanisławem Jamrozkiem, Księdzem Proboszczem kościoła pw. św. Wawrzyńca w Rymanowie - Grzegorzem Polasz i Panią Konserwator Zabytków - Katarzyną Kasperkowicz.
Słowa Wespazjana Kochowskiego, barokowego poety maryjnego w doskonały sposób oddają patronat Maryi nad Rzeczypospolitą. Kult Najświętszej Panny jako królowej i opiekunki narodu polskiego od wieków rozwijał się w sercach Polaków. Potwierdza to również tradycja pielgrzymowania władców i ich rodzin, zwłaszcza Jagiellonów, do stóp Matki Boskiej Częstochowskiej, podobnie czynili Henryk Walezy oraz Stefan Batory. Doniosłe znaczenie dla historii zawierzenia narodu Matce Boskiej miały złożone 1 kwietnia 1656 roku śluby Jana Kazimierza w Katedrze we Lwowie. Przed ołtarzem Najświętszej Maryi Panny, w otoczeniu duchowieństwa, senatorów, szlachty i ludu król złożył ślubowanie: „Wielka człowieczeństwa Boskiego Matko i Panno! Ja, Jan Kazimierz, Twego Syna, Króla królów i Pana mojego, i Twoim zmiłowaniem się król, do Twych Najświętszych stóp przychodząc, tę oto konfederacyą czynię. Ciebie za Patronkę moją i państwa mego Królestwa obieram (...)” (Śluby Jana Kazimierza, Lwów 1887). Warto przywołać konstatację uczonej Marty Michałowskiej, że „pojawienie się przedstawień Królowej Korony Polskiej stanowi syntezę wielu zjawisk religijno-społecznych epoki baroku: kultu maryjnego, ideologii sarmatyzmu i kontrreformacyjnych założeń sztuki – gloryfikacji Matki Boga i Królowej Nieba” (M. Michałowska, Palladium polskie. Militarne aspekty ikonografii maryjnej XVII-XVIII w., „Studia Claromontana” 1985, nr s. 36). Matka Boska jest instancją pomiędzy człowiekiem a Bogiem. W Absolucie człowiek odnajduje prawdziwy początek i sens swojej egzystencji. Religia to podstawowy sposób życia człowieka. Rodzi się z głębi, z codziennego wsłuchiwania się w głos Boga, wpatrywania się w obraz Maryi i dostrzeganie tego, co niewidzialne: Totus Tuus ego sum et omnia mea Tua sunt. Accipio Te in mea omnia. Praebe mihi cor Tuum, Maria.
Dr Barbara Trygar: Mam ogromny zaszczyt rozmawiać z Jego Ekscelencją Biskupem Stanisławem Jamrozkiem. Proszę opowiedzieć o pracy duszpasterskiej na ziemi rymanowskiej?
Jego Ekscelencja Biskup Stanisław Jamrozek: Pracowałem w Rymanowie-Zdroju. To jeden z najpiękniejszych terenów w Polsce. Mieszkają tu bardzo wierzący, dobrzy, szlachetni, otwarci ludzie.
Dr Barbara Trygar: W jakich najważniejszych uroczystościach religijnych Jego Ekscelencja uczestniczył w Rymanowie czy w jego okolicach?
Jego Ekscelencja Biskup Stanisław Jamrozek: Były to uroczystości lokalne. Dwa razy uczestniczyłem w spotkaniach w Bałuciance, ponieważ Rymanów to teren pogranicza, na którym dochodzi do dialogu między różnymi kulturami i ludźmi różnych wyznań.
Dr Barbara Trygar: Porozmawiajmy o kościele św. Stanisława w Rymanowie-Zdroju i jego fundatorach - Annie z Działyńskich Potockiej i Stanisławie Potockim. Jest bardzo piękne wspomnienie hrabiny na temat wiary, o której pisze w swojej książce Mój pamiętnik: „Jakże miły był widok tych dzieci szeregami idących w wojskowym porządku czy na Mszę św. niedzielną do zakładowej kaplicy (…). Kaplica mieściła się najpierw w sali pierwszego domu, jaki wybudowaliśmy, potem postawiłam prowizoryczną kaplicę z drzewa (…). Tak Bóg dał, że wielu zacnych kapłanów zjeżdżało do Rymanowa (…). Wiele też balsamu moralnego spłynęło i łask w tej kapliczce i przez konfesjonał i przez pracę apostolską tych zacnych kapłanów, którzy nie omieszkali wyzyskiwać czasu pobytu w Rymanowie na chwałę Bożą i pożytek dusz. Gorąco się też starałam o dobre nauki i konferencje. (…) Starałam się też i o artystyczną stronę. Zawsze piękne bukiety kwiatów i wieńce świerkowe stroiły ołtarz, sufit i ściany kaplicy (…). Transparent z Matką Boską Częstochowską sama wymalowałam. Ostatnim obrazem, jaki za moich czasów zakładowych urządziłam i który ślicznie wypadł, były to śluby Jana Kazimierza w katedrze lwowskiej” (A. Potocka, Mój Pamiętnik, Kraków 1927, s. 277-279).
Jego Ekscelencja Biskup Stanisław Jamrozek: Mój Pamiętnik hrabiny Potockiej warto przeanalizować od strony duchowej. To była niewiasta boża. Działaczka, współzałożycielka wraz mężem hr. Stanisławem Potockim uzdrowiska Rymanów-Zdrój, założycielka szkoły rzeźbiarskiej dla chłopców i szkółki koronkarskiej dla dziewcząt. Przede wszystkim należy pamiętać o Kalwarii Rymanowskiej, Potoccy przyczynili się do jej powstania. W 1876 roku do kapliczki sprowadzili płaskorzeźby z terakoty wykonane przez firmę Meyera. Kaplicę na wzgórzu przebudowano, nadając jej wystrój grobu Chrystusa. Na trasie Drogi Krzyżowej stoi figura Chrystusa niosącego krzyż. Hrabina Potocka zawsze bardzo silnie była związana z tym miejscem, do końca swojego życia nim się opiekowała.
Ksiądz Proboszcz Grzegorz Polasz: Istnieje przekonanie o świętości jej męża Stanisława Potockiego. Po zakończeniu ostatniej spowiedzi hr. Potockiego w Krakowie, kapucyn, który go spowiadał, wyszedł ze łzami w oczach z przekonaniem: „Spowiadałem człowieka świętego”.
Dr Barbara Trygar: Piękne postacie, godne naśladowania. Pozwolę sobie teraz pytanie skierować do Wielebnego Księdza Proboszcza. Polacy jako naród katolicki potrzebują kontaktu z Transcendencją. Pierwszym miejscem spotkań mieszkańców Rymanowa był drewniany kościółek św. Andrzeja. Proszę księdza Proboszcza o opowiedzenie, kiedy doszło do jego powstania i dlaczego został zburzony?
Ksiądz Proboszcz Grzegorz Polasz: Początki kościoła w Rymanowie są związane z lokacją miasta na prawie magdeburskim w 1376 roku przez księcia Władysława Opolczyka. Jak podają źródła historyczne, fundatorem kościoła był Dobiesław z Oleśnicy i Sienna. Erekcja parafii została dokonana w 1412 roku. Pierwsza świątynia pod wezwaniem św. Andrzeja Apostoła była zbudowana z drewna w stylu gotyckim i znajdowała się na Przedmieściu Niżnym. Kościółek był pokryty wraz z kopułą gontem, posiadał sygnaturkę. We wnętrzu znajdował się drewniany ołtarz z obrazem św. Andrzeja na murowanej menzie, jeszcze niekonserwowanej. Przy drzwiach do zakrystii umieszczona była drewniana ambona, na belce tęczowej scena ukrzyżowania wykonana sztuką snycerską. W połowie XVI wieku przejęli go protestanci, kalwini i arianie. Dopiero pod koniec XVII wieku został oddany katolikom. O pogarszającym się stanie technicznym świątyni wspomina podczas wizytacji biskup Jan Krzysztof Szembeka, następnie biskup Wacław Hieronim Sierakowski. Kościółek został rozebrany, a na jego miejscu, wybudowano kapliczkę św. Jana Nepomucena z datą 1790 rok.
Dr Barbara Trygar: Pogarszający się stan techniczny kościoła św. Andrzeja był powodem wybudowania nowej świątyni?
Ksiądz Proboszcz Grzegorz Polasz: Kościół farny powstał w pierwszej połowie XV wieku i był murowany. We wnętrzu świątyni znajdowały się cztery ołtarze: Ołtarz Wielki - Ołtarz św. Wawrzyńca, Ołtarz Najświętszej Maryi Panny, Ołtarz św. Anny, Ołtarz św. Józefa. Około 1700 roku dostawiono jeszcze w kaplicy bocznej dwa ołtarze: Ołtarz Matki Boskiej Bolesnej i Ołtarz św. Michała Archanioła. Zapisy w dokumentach wizytacyjnych z 1745 roku wskazują na trzynaście ołtarzy. W księgach inwentarzowych jest informacja, że kościół ten góruje swym pięknem i bogactwem na cały Rymanów i okolice. Ówczesny właściciel dóbr rymanowskich i kolator kościoła Zbigniew Sienieński był zwolennikiem protestantyzmu. Zamienił świątynie rymanowskie na zbory i usunął posługujących kapłanów. Pod koniec XVI wieku za sprawą Marcina Stadnickiego powraca wiara katolicka, następuje odnowienie przywilejów fundacyjnych, a parafia św. Wawrzyńca otrzymuje godność prepozytury. Charakterystycznym stylem dla okresu reformacji były epitafia i nagrobki. Warto tu wspomnieć o nagrobkach Jana i Zofii z Paniowskich Sienieńskich z około 1580 (1582) roku wykonanego przez Hermana Hutten-Czapka. Był on zbudowany z marmuru, a rzeźby wykonane z alabastru. Na wysokim cokole w dwóch wnękach są postacie Jana i Zofii, z boku postacie puttów z kartuszami herbowymi (Godzięba-Paniowskich i Dębno-Sienieńskich). Na nagrobku jest umieszczony wiersz Mikołaja Reja Na groby. Kościół ten po jakimś czasie również uległ zniszczeniu. Pojawiła się inicjatywa wybudowania nowej świątyni.
Dr Barbara Trygar: Kto był inicjatorem powstania kolejnego kościoła?
Ksiądz Proboszcz Grzegorz Polasz: Do powstania trzeciej świątyni przyczynił się Józef Kanty Ossoliński. Wybitna postać historyczna, pochodził ze znakomitego rodu Ossolińskich. Jego ojciec Franciszek Maksymilian Ossoliński, był najpierw prywatnym sekretarzem króla Augusta II. a następnie bliskim współpracownikiem króla Stanisława Leszczyńskiego. Później ojciec mieszkał we Francji, więc tam też kształcił się Józef Kanty. Fundator świątyni rymanowskiej był wielkim patriotą, posłem na sejm, brał udział w konfederacji barskiej. To również człowiek ogromnej wiary, ufundował wiele świątyń, między innymi w Rymanowie. Dlaczego przybył do Rymanowa? Ożenił się z Teresą Stadnicką, której Rymanów był wianem. Jako właściciel Rymanowa pod koniec swojego życia postanowił ufundować świątynię, o co poprosił w lutym 1778 roku w liście do biskupa Józefa Kierskiego. Nowy obiekt sakralny wzniesiono według projektu Antoniego Stroińskiego. Według dokumentów historycznych kamień do budowy świątyni uzyskano z kamieniołomu z miejscowej Kalwarii, z murów starego kościoła i ruin zamku w Rymanowie-Zdroju. W nowym kościele polichromię wykonał Wojciech Gutowski. Ossoliński nie doczekał końca budowy, zmarł w 1780 roku, pochowano go w krypcie jeszcze niedokończonego kościoła. Mauzoleum istnieje do dzisiaj w katakumbach kościoła. W przyszłości planujemy rewitalizację piwnic oraz ich udostępnienie dla zwiedzających. Oczywiście chcemy to miejsce pochówku fundatora otoczyć należytym kultem i modlitwą. Po śmierci fundatora prace nie posuwały się zbyt szybko, ponieważ syn Ossolińskiego, Józef Salezy miał kłopoty finansowe i nie był człowiekiem zbyt pobożnym. Być może budowę zakończono ze środków ofiarowanych przez córkę - Annę Teresę Ossolińską. Istnieją również przesłanki, że były to pieniądze przechowywane przez Konfederatów Barskich. Po upadku Konfederacji przekazano je na inwestycje kościelne w Rymanowie. Konsekracja świątyni nastąpiła w 1798 roku pod wezwaniem św. Wawrzyńca. Pierwszym proboszczem już w nowej świątyni był ksiądz Mateusz Mikowski.
Dr Barbara Trygar: Dlaczego kościół był konsekrowany pod wezwaniem św. Wawrzyńca? Diakon, archidiakon Rzymu, męczennik i święty. Jak podają źródła historyczne, w sierpniu 258 roku cesarz Walerian I wydał edykt nakazujący śmierć wszystkich biskupów, kapłanów, diakonów. Na obrazie El Greca św. Wawrzyniec rozmawia z Matką Boską trzymającą Jezusa na ręce. Możemy mówić o sacra conversazione?
Ksiądz Proboszcz Grzegorz Polasz: To ważny święty, męczennik z pierwszych wieków chrześcijaństwa. Warto pamiętać, że fundator mógł mieć pragnienie konsekracji kościoła pod wezwaniem tego świętego. Była to jakby kontynuacja chrześcijańskich korzeni parafii, której św. Wawrzyniec od początku był patronem.
Dr Barbara Trygar: W głównym ołtarzu jest umieszczony obraz Matki Boskiej Bolesnej. Według niektórych zapisów obraz został podarowany przez króla Władysława Jagiełłę. Czy mamy teologiczny gest złączenia Polski z Matką Boską w kontekście mistycznym? Przypominają mi się tu słowa poety maryjnego: „Tak Kościół trzyma, że gdy Pan umierał,/ Na Akwilon, głowę skłoniwszy, pozierał;/ Na Oliwnej Górze dziwnej/ Kończąc mękę, Skłania rękę/ Na północnych ludzi./ Matka znać dając, że nam jest w pomocy,/ Pod krzyżem stoi ku nam na północy./ Krzyż zasłoni, Matka broni […] (W. Kochowski, Utwory poetyckie. Wybór, Wrocław 1991, II 29, w. 31-38).
Ksiądz Proboszcz Grzegorz Polasz: Na szczególną uwagę zasługuje barokowy ołtarz główny pochodzący z końca XIX wieku, którego twórcą był snycerz z Lubatowej - Józef Aszklar. Fundowany był za księdza Antoniego Koleńskiego. Zastąpił on ołtarz malowany na tynku. Stary ołtarz główny posiadał kamienną menzę i dwie rokokowe figury św. Piotra i Pawła. W środku absydy była wnęka, w której umieszczony był obraz Matki Boskiej Bolesnej. Ołtarz można podzielić na trzy części: w pierwszej umieszczona jest menza ołtarzowa i tabernakulum; w drugiej-środkowej-centralnej miejsce zajmuje obraz Matki Boskiej Bolesnej i sześć postaci świętych wyrzeźbionych z drewna, zaś w ostatniej części będącej zwieńczeniem ołtarza, znajduje się obraz patrona parafii – św. Wawrzyńca Męczennika. Obraz Matki Boskiej Bolesnej w starym kościele był najpierw w kruchcie, potem w kaplicy. Według legendy ofiarował go Władysław Jagiełło, ale najprawdopodobniej pochodzi z XVI wieku i został namalowany na desce.
Dr Barbara Trygar: W 1745 roku Biskup Wacław Hieronim Sierakowski nazwał go łaskami słynący, a biskup Józef Sebastian Pelczar przygotowywał się w 1902 roku do jego koronacji. Czy jest dokumentacja potwierdzająca cuda, otrzymane łaski, do jakich dochodziło za pośrednictwem Matki Bożej czczonej w wizerunku rymanowskim?
Ksiądz Proboszcz Grzegorz Polasz: Natrafiłem na zeszyt, zapiski, gdzie są opisane uzdrowienia i wysłuchane prośby. Warto przypomnieć postać zasłużonego księdza Antoniego Koleńskiego, który od 1891 roku pełnił funkcję dziekana. Ze względu na jego pobożność i zaangażowanie został odznaczony Expositorii canonicalis. Bardzo sumiennie wykonywał obowiązki jeśli chodzi o kancelarię parafialną, wraz z radą parafialną podjął decyzję o licznych remontach kościoła. Wybudował nowy ołtarz pod wezwaniem św. Wawrzyńca. 3 marca 1896 roku zakupił nowe 22 głosowe organy firmy Rieger, które zastąpiły barokowe 16-głosowe, przeniesione ze starego kościoła. Dokonał restauracji chóru muzycznego, odnowił budynki plebańskie, położył nową posadzkę z terakoty. W 1906 roku wybudował wikarówkę. Ksiądz Koleński myślał również o koronacji obrazu Matki Boskiej Bolesnej. Ordynariusz przemyski bp Józef Sebastian Pelczar poświęcił korony i zachęcił do modlitwy oraz pogłębiania kultu do Matki Bożej. W przyszłości po spełnieniu określonych kryteriów obiecał koronacje obrazu.
Dr Barbara Trygar: Kontemplując obraz Matki Boskiej Bolesnej, zaczęłam go interpretować w kontekście filozofii dramatu Józefa Tischnera. W twarzy Maryi jest wpisany Krzyż, belka poprzeczna ciąży ku ziemi, belka ku górze - ku Absolutowi. Krzyż to znak nadziei, że po nocy przychodzi dzień, po śmierci rodzi się nowe życie.
Ksiądz Proboszcz Grzegorz Polasz: Bardzo ciekawa interpretacja. Matka Boska Bolesna to patronka na trudne czasy. Rymanów to miasto, które w swojej historii był wielokrotnie doświadczane. Warto zwrócić uwagę na jej wyciągniętą dłoń poza ramy obrazu. Jest to gest zapraszający nas do bliskości z Bogiem.
Dr Barbara Trygar: W babińcu kościoła znajdują się dwie figury świętych. Świętego Piotra - „Tu est Petrus” i św. Pawła - nawróconego ucznia Chrystusa, który przybywając do Aten wszedł w samo centrum kultury, filozofii, sztuki i religii. Dwaj święci, czy nie są symbolem otwartego Kościoła, spotkania człowieka z Bogiem, jak również odkrywania go poprzez sztukę?
Ksiądz Proboszcz Grzegorz Polasz: Są to dwie figury rokokowe, które kiedyś znajdowały w się w głównym ołtarzu. To również ciekawa interpretacja, dwóch wielkich świętych otwierających drzwi świątyni i zapraszających wszystkich do wejścia z przestrzeni doczesnej w te nadprzyrodzoną.
Dr Barbara Trygar: Pytanie to kieruję do Pani Konserwator. Proszę opowiedzieć o aktualnych pracach prowadzonych w kościele.
Pani Konserwator Zabytków Katarzyna Kasperkowicz: Poprawiliśmy konserwacje złoceń, figur, obrazów i ram. W planach mamy konserwacje całej struktury. Trwają dyskusje na temat ówczesnej polichromii wykonanej przez Stanisława Szmuca, czy powrócimy do pierwotnej idei artystycznej, czyli przywrócenia (rekonstrukcji) dekoracji barokowej, czy będziemy odnawiać aktualną.
Dr Barbara Trygar: W ostatnim czasie trwał remont budynku na plebanii. Jak wyglądały prace przy polichromii?
Pani Konserwator Zabytków Katarzyna Kasperkowicz: Jest to dekoracja autorstwa Władysława Lisowskiego, pochodząca z lat dwudziestych XX w. Znajdowała się w pomieszczeniu po lewej stronie i metodą transferu, przenieśliśmy do drugiego pomieszczenia znajdującego się po prawej stronie, aby w jak najdoskonalszy sposób wyeksponować polichromię pochodzącą z początku XIX wieku.
Dr Barbara Trygar: Przy użyciu jakiej techniki prace zostały wykonane?
Pani Konserwator Zabytków Katarzyna Kasperkowicz: Jest to metoda rozwarstwienia i ponownego osadzenia malowidła na ścianie. To skomplikowany zabieg i wykonuje się go sporadycznie.
Dr Barbara Trygar. Bardzo serdecznie dziękuję za rozmowę Jego Ekscelencji Biskupowi Stanisławowi Jamrozkowi, że był tak uprzejmy podzielić się swoimi wspomnieniami na temat pracy duszpasterskiej na ziemi rymanowskiej, Księdzu Proboszczowi Grzegorzowi Polaszowi za przedstawienie historii kościoła i parafii Rymanów oraz Pani Konserwator zabytków Katarzynie Kasperkowicz za omówienie prac konserwatorskich.
Życzę Jego Ekscelencji Biskupowi, Wielebnemu Księdzu Proboszczowi, Pani Konserwator wszystkiego dobrego w pracach w przestrzeni sacrum i doświadczania wymiaru transcendentalnego. Wszelkiego błogosławieństwa Bożego i opieki Patronów, aby każdy dzień stawał się epifanią Piękna Bożej Wszechpotęgi.
Wywiad przeprowadziła Pani Dr Barbara Trygar