Mapa Posada Gorna 01Amelia Załuska to kobieta na swoja epokę niezwykła. Bardzo dobra matka i żona, a równocześnie artystka w swej twórczości niezależna i samodzielna. Zasłynęła jako kompozytorka, poetka, malarka i współzałożycielka nowego uzdrowiska Iwonicz-Zdrój. Jej matką była Maria Neri, włoska śpiewaczka, a ojcem sławny muzyk, książę Michał Kleofas Ogiński. Amelia była kobietą gruntownie wykształconą, znała literaturę, osiągnięcia nauki, posługiwała się biegle kilkoma językami: francuskim, angielskim, niemieckim, włoskim, rosyjskim, wykazywała znajomość łaciny i litewskiego, słynęła z nienagannych manier i kulturalnego obycia. Od dziecka była kształcona u wybitnych muzyków. Biegle opanowała grę na fortepianie, ale posiadała również wiedzę teoretyczną, która przygotowała i uprawniała ją do tworzenia własnych kompozycji. Tworzyła walce, polonezy, mazurki. Pisała też utwory na skrzypce, skomponowała kilka romansów wokalnych, okolicznościowe śpiewy solowe i chóralne. Jest autorką bardzo oryginalnych walców, opublikowanych anonimowo w Wiedniu, o tytule „ Les Echos d`Iwonicz” (Echa Iwonicza).

Urodziła się 10 grudnia 1805 r. w Zalesiu na Litwie, w rodzinie Ogińskich, którzy byli jednym z najznamienitszych rodów Rzeczypospolitej. Łączyło ich pokrewieństwo m. in. z Czartoryskimi i Radziwiłłami. Ojciec Amelii był właścicielem licznych majątków na Litwie oraz pałaców w Warszawie, Grodnie i Wilnie. Jej dom rodzinny był otwarty na sztukę i kulturę. Gościli w nim politycy, artyści czy naukowcy z całej Europy. Gabriela z Guntherów Puzynina pisała w pamiętnikach: „Michałostwo ks. Ogińscy mieli trzy piękne córki, a dom pełen był nauczycieli, cudzoziemców, wesoły, ożywiony. Ten dom czynił piękne Zalesie rajem ziemskim”.

W 1826 r. Amelia wyszła za mąż za byłego dyplomatę, hrabiego Karola Teofila Załuskiego. Jakiś czas mieszkali w Gulbinie, a po powstaniu listopadowym, w którym Załuski pełnił funkcje przywódcze i za to skonfiskowano jego dobra, musieli udać się na emigrację. Po kilku latach tułaczki, w roku 1837, hrabia Karol nabył od ojca dobra iwonickie i tu osiadł ze swoja rodziną. Amelia z pięciorgiem już wtedy dzieci, udała się w miesięczną podróż z Kłajpedy do Iwonicza. Urodziła jedenaścioro dzieci, przy czym dwoje zmarło we wczesnym dzieciństwie. W niedługim czasie małżonkowie podjęli decyzję reaktywowania i remontowania uzdrowiska. Amelia była głównym doradcą i pomysłodawcą w pracach swojego męża. W latach 1837-45 pomagała mu w budowie uzdrowiska. Była jego pierwszym urbanistą i architektem. Najwcześniejsze zabudowania powstawały według jej projektów i pod jej nadzorem. To ona zadbała o zabezpieczenie źródeł (powstało wówczas niezwykłe zadaszenie na ośmiu kolumnach w samym sercu uzdrowiska). W tym czasie zorganizowano również ścieżki spacerowe, chodniki, a na potoku drewniane mostki. W 1842 r. powstał „Bazar”- budynek, w którym umieszczono sklepy. Zaprojektowała ogród reprezentacyjny w stylu angielskim, ogród warzywny i sad. Wzorem pracy dla niej była księżna Izabela Czartoryska. Amelia zawsze czuwała nad warunkami pobytu i jakością posiłków kuracjuszy. Utrzymywała bliskie stosunki z ludnością zamieszkującą okoliczne wioski. Dbała o ich godziwe bytowanie, pomagała, wspierała. Wraz ze swoimi córkami odwiedzała chorych, udzielała porad, przygotowywała mieszanki lecznicze. Była niezastąpiona w działaniach podczas epidemii tyfusu i cholery. Jej postawa dobroczynna zyskała uznanie w szerokich kręgach społecznych. Otrzymała najwyższe odznaczenie, jakie mogła dostać kobieta w tych czasach w Austro-Węgrzech – Order Krzyża Gwiaździstego.

Dużą wagę przywiązywała do starannego wykształcenia swoich dzieci. Za swoje powołanie uznała troskę o ich wychowanie i wykształcenie – synowie pokończyli Terezjanum w Wiedniu, a córki były kształcone w domu. Dwór znany był ze spotkań towarzyskich i wspólnego muzykowania, gdyż wszystkie dzieci były kształcone w tym kierunku. Od 1845 r., po nagłej śmierci męża, przejęła samodzielne zarządzanie majątkiem i uzdrowiskiem. Współcześni stawiali ją za wzór żony, matki i patriotki, mówili, że cechuje ją „wielki hart ducha”. Stanisław Morawski we „Wspomnieniach wileńskich” wyrażał się z najwyższym uznaniem o Amelii, pisał: „ wyróżniała się dobrocią, łagodnością, zamiłowaniem do nauki, wiernością i poświęceniem dla męża, rozumem i wrażliwością”. Intensywne życie, kontakty z chorymi sprawiły, że Amelia chorowała dużo, a jej organizm był wyczerpany. Zmarła 5 września 1858 roku, we Włoszech, dokąd wyjechała na leczenie. Uzdrowisko objął po niej najstarszy syn - Michał.

Początkiem listopada tego roku miała miejsce w sąsiednim uzdrowisku – Iwoniczu Zdroju - XV edycja festiwalu Michała Ogińskiego. W tym roku usłyszeliśmy oprócz muzyki ojca Michała Kleofasa Ogińskiego, również walce iwonickie autorstwa Amelii Załuskiej. Była to dwudniowa uczta dla ducha, przepełniona muzyką na fortepian i skrzypce, melancholijną, refleksyjną, barwną i sentymentalną, piękną jak iwonicki jesienny park.

Małgorzata Śliwka