Dorośli, dzieci, zwierzęta – kleszcze rozgoszczą się wszędzie. Kąsają, gdy tylko nadarza się okazja. Potrafią nieźle namieszać, jeśli przenoszą m.in. krętki z rodzaju Borrelia, wywołujące boleriozę (tzw. chorobę z Lyme).
Powszechnie wiadomo, że bolerioza niesie za sobą poważne przewlekłe konsekwencje zdrowotne. Jest chorobą wieloukładową (cechuje się występowaniem różnych objawów), więc nietrudno pomylić ją z innym schorzeniem (jak np. stwardnienie rozsiane, reumatoidalne zapalenie stawów, choroby psychiczne). Spektrum symptomów i ich różnorodność często niesie więc za sobą ryzyko podejmowania niewłaściwych działań leczniczych.
Aktualnie powiększa się grupa dowodów wskazujących na to, że bolerioza powoduje szereg zaburzeń psychicznych, które nie zawsze są bezpośrednio wiązane z tą chorobą. W związku z tym bolerioza budzi szerokie zainteresowanie psychiatrów i psychoterapeutów.
Symptomy psychiatryczne, które mogą ujawnić się w przebiegu boreliozy, są wielowymiarowe i obejmują m.in.:
- zaburzenia depresyjne, lękowe;
- ataki paniki;
- objawy psychotyczne (omamy słuchowe, wzrokowe – szczególnie postacie ludzkie);
- zmiany osobowości (arbitralne zmiany zachowań);
- zaburzenia odżywiania się;
- pogorszenie koncentracji uwagi, pamięci;
- zaburzenia snu (bezsenność lub nadmierna senność, trudności w zasypianiu, częste wybudzanie się);
- zespół przewlekłego zmęczenia (uczucie fizycznego zmęczenia, które utrzymuje się co najmniej 2 tygodnie i charakteryzuje nadmierną sennością, spowolnieniem psychoruchowym i ogólnej wydolności, stany „zawieszenia”, zaburzeniami koncentracji uwagi).
Powyższe objawy często skłaniają do wizyty u psychologa, psychoterapeuty czy psychiatry i kwalifikowane są do psychoterapii. Nieraz pacjenci leczeni są miesiącami bez efektów ze względu na złą diagnozę, czego skutkiem jest ogólne osłabienie (zarówno w perspektywie zdrowia fizycznego, jak również psychicznego).
Zakażona populacja kleszczy powiększa się. Warto pamiętać, że zakażenie nie musi być poprzedzone rumieniem. Po czasie trudno powiązać objawy, dlatego w przypadku wystąpienia różnych symptomów – szukajmy ich przyczyny, a nie tłumaczmy je stresującą pracą i przepracowaniem czy menopauzą. W przypadku dzieci objawy często zrzucane są na wiek dojrzewania (np. wahania nastroju czy bóle kości), a infekcja postępuje i czyni spustoszenie w organizmie dziecka, w tym w jego mózgu.
Nie dajmy się złapać w „kleszcze boleriozy”.