Jesienią 1994 roku, pożegnaliśmy Czesława Pniaka, lekarza, który swoje życie zawodowe związał z rodzinnym Rymanowem. Jego praca, oparta na ogromnym talencie, dużej pracowitości, wysokim zmyśle organizacyjnym oraz umiejętności współżycia z innymi, przyniosła wymierne efekty w naszym środowisku.
Czesław Pniak urodził się 9 czerwca 1934 roku w Rymanowie. Uczęszczał do Szkoły Podstawowej i Liceum Ogólnokształcącego w swoim rodzinnym mieście. W roku 1960 uzyskał dyplom lekarza na Akademii Medycznej w Lublinie. Po odbyciu stażu, rozpoczął praktykę lekarską, początkowo w PPU Rymanów Zdrój w sanatorium „Leliwa”. Następnie od 1961 roku, w Szpitalu Powiatowym w Krośnie, a w latach 1962 - 1967 w Ośrodku Zdrowia w Kobylanach, gdzie zdobył specjalizację z laryngologii. Z dniem 1 września 1967 roku przeniósł się do Przychodni Rejonowej w Rymanowie, gdzie w latach 1974 - 1994 pełnił funkcję kierownika tej placówki. Pracował również w rymanowskiej Spółdzielni Pracy Garbarskiej „Jedność”, później znanej pod nazwą „Asko”. W wyborach samorządowych do Rady Gminy w Rymanowie był wybierany dwukrotnie.
Miejscowość Kobylany i Łęki Dukielskie, położone z dala od głównych traktów, były miejscem, gdzie Czesław Pniak, jako lekarz zetknął się po raz pierwszy z pacjentami. Rozmawiałem z kilkoma mieszkańcami tych miejscowości, którzy dobrze pamiętają młodego lekarza. Jedna z nich opowiada: „była może czwarta nad ranem, pilne wezwanie doktora do mojej ośmioletniej córeczki. Diagnoza – ostre zapalenie płuc, szybka interwencja doktora przyniosła ulgę, dziecko zaczęło spokojnie oddychać, temperatura obniżyła się. Konieczna była jednak hospitalizacja, pamiętam, jak długo doktor Pniak próbował nas z żoną przekonywać, że dziecko powinno trafić do szpitala. Zgodziliśmy się. Ileż było później naszej radości, gdy widzieliśmy, że córeczka zdrowieje, że się uśmiecha, że doktor również ją odwiedzał w szpitalu. Wspaniały człowiek, nasz doktor”. Praca w tych miejscowościach i przyległych do nich wsiach wymagała dużych wyrzeczeń, gdyż nie jeden raz trzeba było liczyć na własne siły, wiedzę i intuicję. Zimą, w tym rejonie drogi były nieprzejezdne, autobusy nie kursowały, karetka pogotowia też nie docierała. Lekarz musiał być jednocześnie pediatrą, położnikiem, kardiologiem w jednej osobie. Tam w pierwszych miesiącach wytężonej pracy, jak mawiał doktor Pniak, „nauczyłem się prawdziwej medycyny”.
Rzetelnie opanował rzemiosło lekarskie, a charakterystyczny dla Niego „głód” poznawania i zgłębiania tajników medycyny motywował Go do ciągłego doskonalenia swojego warsztatu pracy. W niewielkich salkach zorganizowano gabinety: lekarski, dentystyczny i zabiegowy. Dzięki staraniom doktora powstała wiejska apteka. Kiedy zaproponowano Mu pracę w Rymanowie, przyjął ją bez wahania. Tęsknił za Rymanowem, miejscem swojego urodzenia. Odrzucił inne oferty pracy w Szpitalu Powiatowym w Kolbuszowej czy w Sanoku, wybierając przychodnię w Rymanowie. Był nie tylko dobrym lekarzem, ale także znakomitym organizatorem. W okresie, gdy pełnił funkcję kierownika przychodni, powstał nowoczesny ośrodek zdrowia, poprawiły się warunki pracy personelu medycznego, a placówka została stopniowo wyposażona w niezbędną, nowoczesną aparaturę medyczną. Powstanie poradni okulistycznej, to kolejna inicjatywa doktora Czesława. Wyposażenie przychodni w sprzęt USG czy EKG uważał za podstawowe i niezbędne. Był człowiekiem, który rozumiał potrzeby społeczne; na przykład diety radnego przekazywał na konto budowy domu sióstr ze Zgromadzenia Służebniczek NMP w Rymanowie. Udzielał bezpłatnych konsultacji laryngologicznych dla pacjentów uzdrowiska. Żył bardzo intensywnie, wypełniając każdy dzień służbą dla pacjenta, nigdy nie odmawiając wizyt domowych. Swoim samochodem w godzinach popołudniowych i często wieczornych, objeżdżał domy mieszkańców gminy Rymanów, pomagał, leczył, dawał nadzieję i służył zgodnie z lekarską przysięgą Hipokratesa. Zawsze uśmiechnięty, pełen taktu i kultury osobistej, opiekuńczy wobec najmłodszych pacjentów, zyskiwał sobie życzliwość i zaufanie wielu z nich.
Przedwczesna śmierć zabrała dobrego człowieka, który miał wiele planów. Zależało mu, aby w Rymanowie powstał dom opieki dla osób starszych, samotnych i opuszczonych. Wychowany w skromnych warunkach, w domu, w którym uczono, że tylko uczciwą pracą można osiągnąć sukces, starał się postępować zgodnie z tymi wartościami. Uznanie i szacunek dla doktora Czesława Pniaka wśród wielu rymanowian pozostały do dziś. Pamiętamy go, jako dobrego, wrażliwego człowieka, odpowiedzialnego i kompetentnego lekarza.
Autor składa serdeczne podziękowania Pani Elżbiecie Pniak, żonie Czesława, za możliwość skorzystania z materiałów znajdujących się w domowym archiwum.
Zygmunt Pelczar