Dziedzictwo kulturowe Europy to nie tylko wielkie miasta i ich wspaniałe zabytki. Również na kresach Unii Europejskiej w jej wschodniej części można znaleźć wyjątkowe skarby. Są to małe miasteczka, zwane kiedyś sztetlami. Kluczową rolę odgrywała w nich społeczność żydowska. Po jej zagładzie w czasie II wojny światowej małe miasteczka z dominującą w nich społecznością żydowską przestały istnieć. Pozostały już tylko we wspomnieniach, na starych ilustracjach, fotografiach, kartach literatury. Wielka część diaspory żydowskiej z Ameryki Północnej ma swoje korzenie właśnie w tym świecie. Tamten świat jest już zamkniętą kartą w historii Europy. Jedynie co możemy zrobić, to opowiadać o nim, pokazywać, że stanowi wspaniałą część jej dziedzictwa kulturowego.
„Gdybyśmy zostali w Europie, najprawdopodobniej zostałbym krawcem” Izydor Izaak Rabi.

Na budynku Liceum Ogólnokształcącego w Rymanowie zobaczymy umieszczoną w 2005 roku tablicę, która informuje, że w miasteczku urodził się w 1898 roku laureat Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki – Izydor Izaak Rabi. Jego ojciec Dawid Rabi był rymanowskim krawcem, który rok po urodzeniu syna wyemigrował do Ameryki. Właśnie w Stanach Zjednoczonych Izydor rozpoczął błyskotliwą ścieżkę edukacyjną zwieńczoną przyznaniem mu w 1944 roku nagrody za badania nad magnetycznymi właściwościami jąder atomów. Po tym, gdy na własne oczy zobaczył pierwszą eksplozję bomby jądrowej i uświadomił sobie konsekwencje użycia tego rodzaju broni, stał się rzecznikiem zaprzestania wyścigu zbrojeń i pokojowego wykorzystania energii atomowej. W 1971 roku przybył do Rymanowa, przyjechał odwiedzić miasteczko swojego wczesnego dzieciństwa, i jak powiedział – zastał je tak pięknym jak opowiadali jego rodzice.
Pierwsi osadnicy żydowscy pojawili się Rymanowie w połowie XVI wieku. Rejestry podatkowe z 1567 roku wymieniały w naszym mieście siedem rodzin żydowskich. Od 1589 roku w Rymanowie istniał samodzielny kahał. Gmina miała wówczas drewnianą synagogę oraz cmentarz. W II połowie XVII wieku wybudowano tu murowaną synagogę o sali modlitw na planie zbliżonym do kwadratu. W XX wieku ściany wewnętrzne synagogi pokryte zostały polichromią autorstwa Barucha Fassa. Świątynia zniszczona została przez Niemców w czasie II wojny światowej. Po wojnie rozebrano jej babiniec i przedsionek. Przez długie lata budynek stał w ruinie. W 2005 roku budynek został przekazany Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego, która rozpoczęła jego remont we współpracy z potomkiem Menachema Mendla – rabinem Menachemem Abrahamem Reichem oraz Związkiem Żydów Rymanowskich z Nowego Jorku. Budynek został przykryty dachem, wstawiono okna i drzwi, wykonano posadkę, otynkowano obiekt z zewnątrz. Dzięki wykonanym pracom synagoga znów służy celom modlitewnym.
Rymanowscy Żydzi zajmowali się przede wszystkim handlem towarami sprowadzanymi z Węgier, głównie winem i przyprawami. Stanowili ważną siłę gospodarczą w mieście i w jego okolicach. Pod koniec XVIII wieku do Rymanowa dotarł chasydyzm. Miasto stało się jego ważnym ośrodkiem, za sprawą osiadłego w nim cadyka – Menachema Mendla, ucznia Elimelecha z Leżajska. Menachem zmarł w 1815 roku. Kolejnym cadykiem został w 1827 roku Cwi Hirsz, który jak głosi tradycja, czynił cuda. Za jego czasów w pobliżu synagogi wzniesiono pałac cadyka, z prywatną salą modlitw i salą do studiowania ksiąg. Obiekt został częściowo zniszczony w czasie II wojny światowej i ostatecznie rozebrany po wojnie. W 1913 roku osiadł tu cadyk Izaak Friedman.
W okresie międzywojennym wśród społeczności żydowskiej działały związki rzemieślnicze i kupieckie, towarzystwa kulturalne, oświatowe i sportowe. Także do Żydów należała tutejsza cegielnia.
W czasie II wojny światowej Niemcy zajęli Rymanów 9 września 1939 roku. Wkrótce po ich wejściu rozpoczęły się represje ludności cywilnej w szczególności żydowskiej. Konfiskaty towarów, zakazy handlu, kontrybucje, rabunki mienia. Na wiosnę 1942 roku Żydów zamknięto w getcie utworzonym w północnej części miasta. Likwidację getta Niemcy rozpoczęli w sierpniu 1942 roku. Większość wywieziono do obozu zagłady w Bełżcu.
Około 1 km na południe od centrum, na wschodnim ramieniu wzgórza Kalwaria usytuowany został cmentarz żydowski. W XIX wieku nad grobami cadyków wzniesiono dwa okazałe ohele. Na cmentarzu zachowało się kilkanaście macew z XVII wieku. Groby cadyków licznie odwiedzają chasydzi z całego świata.
Działające w miasteczku stowarzyszenie Spotkanie Rymanów od 2008 roku organizuje tu „Dni pamięci o żydowskiej społeczności Rymanowa”. Co roku – obecni i dawni mieszkańcy Rymanowa, a także ich goście, Polacy i Żydzi wspólnie przechodzą trasą, którą szli w sierpniu 1942 roku rymanowscy Żydzi. Odbywają się też koncerty, spektakle i wystawy dotyczące żydowskiej historii miasteczka, sztetla Rymanów.
„Miasto staje się w pełni legendą, kiedy zostaje tematem wielkiej opowieści. Każde mądre miasto zabiega o własną legendę i to legendę krążącą po świecie. Miasto bez legendy wegetuje. Legenda obdarza je życiem. Podkreśla, że miasto jest nadzwyczajne i że warto je na własne oczy zobaczyć. Krążąca po świecie legenda miasta sprawia, że ktoś słysząc daną nazwę czuje, że zbliża się do tajemnicy, i marzy by do niej fizycznie dotrzeć” - pisał o sztetlach Stefan Chwin.