Tym razem przesuniemy granicę Kresów nieco bliżej, a nawet całkiem blisko. Przesuniemy ją do Rymanowa Zdroju. Już od dobrych kilku lat nasze dusze zachwycają się pięknem festiwalu organizowanego ku pamięci Hanki Ordonówny, wybitnej piosenkarki, której sceniczne kroki często prowadziły ją wprost na uzdrowiskową scenę Rymanowa Zdroju. Lecz Ordonówna, a właściwie Maria Pietrusińska – bo tak brzmiało jej prawdziwe imię i nazwisko będzie tylko połową tej opowieści. Piękniejszą, ale tylko połową.
Od 1931 r. do Rymanowa Zdroju przyjeżdżał wraz z Marią jej mąż Michał Zygmunt Tyszkiewicz i chociaż on sam przyszedł na świat 25 maja 1901 r. w Zakopanem, to wywodził się z Ornian na Litwie, a od strony matki był prawnukiem samego wielkiego Zygmunta Krasińskiego! Michał był osobą wyjątkową, już samo zawarcie małżeństwa z Pietrusińską odczytane zostało przez rodzinę hrabiego jako skandal i mezalians. Michał jednak za nic miał dworską, przebrzmiałą etykietę i do szaleństwa, z wzajemnością zresztą, zakochał się w Marii.
Wielką próbą dla małżonków stał się okres II wojny światowej. Już na początku niemieckiej okupacji Maria została aresztowana i uwięziona w niesławnym Pawiaku. Michał chcąc ratować małżonkę postarał się o litewskie obywatelstwo i dzięki przemyślanej i brawurowej akcji wydostał żonę z więzienia i wywiózł do Wilna.
Niedługo trwało ich wspólne szczęście, bo w 1940 r., po rozpoczęciu sowieckiej okupacji Litwy, Michał został aresztowany przez NKWD i więziony najpierw na Łukiszkach, później Łubiance i ostatecznie wywieziony do Archangielska. Maria nie mogąc znieść braku męża, wyjechała na jego poszukiwanie i dotarła aż do Moskwy. Tam została aresztowana i zesłana do Uzbekistanu, gdzie pracowała w kamieniołomie. W 1941 r. po podpisaniu układu Sikorski-Majski, Tyszkiewiczowie szczęśliwie odnaleźli się w punkcie zbornym Armii Władysława Andersa i niemalże zupełnie poświęcili dzieciom polskich wygnańców. Zorganizowali konwój dla blisko 1000 sierot, które bez ich pomocy niemiałyby szans na opuszczenie sowieckiej Rosji. Z Turkmenistanu przebyli ponad 5000 km do Bombaju w Indiach, gdzie dzieci znalazły spokojny azyl. Maria zmarła w 1950 r. w Bejrucie, do samego końca był przy niej Michał, który w dwa lata po jej śmierci wyjechał z Bejrutu do Monachium, gdzie przez 20 lat, do dnia swojej śmierci w 1972 r. był redaktorem Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa.
Krzysztof Buczek



