Wrzesień w historii Polski, kojarzy nam się jednoznacznie z wybuchem II wojny światowej, to właśnie 84 lata temu nasz kraj padł ofiarą niesprowokowanej, brutalnej agresji niemieckiej. Za broń chwycili wówczas nie tylko żołnierze, ale również cywile, starając się zatrzymać brunatną nawałę. Do kanonów patriotycznej postawy przeszło zachowanie kapitana Władysława Raginisa, który oddał życie pod Wizną, kapitan Henryka Sucharskiego, który dzielnie bronił Westerplatte. Również jednostki kresowe zapisały w tym tragicznym okresie złotą kartę polskiego oręża. Pozwolę sobie przypomnieć historię szlaku bojowego 49 Pułku Strzelców Huculskich z Kołomyi.
Historia jednostki sięgała początków polskiej niepodległości, żołnierze rekrutujący się z mieszkańców Karpat Wschodnich, sformowani zostali w 1919 r. w odległym francuskim Quintin w Bretanii, a następnie przetransportowani do Borszczowa k. Tarnopola. Chrzest bojowy Pułk przeszedł w trakcie wojny z Bolszewikami rok później. Chłopcy walczyli pod Dubnem, Chorupaniem i na przedpolach Warszawy skutecznie broniąc przeprawa na rzece Wkra. W okresie pokoju dyslokowani zostali do Kołomyi, gdzie jednostka wspaniale wpisała się w krajobraz kulturowy miasta. Żołnierze, w swej symbolice utożsamiali się z kulturą regionu, używając tremibitów, nosząc huculskie kapelusze, oraz regionalne wyszywanki.
Do działań na froncie II wojny zmobilizowani zostali 25 sierpnia 1939 r., a powierzony im odcinek obrony znajdował się na południe od Bochni w okolicach Wiśnicza. W pierwszych dniach września Pułk wcielony został do 29 Dywizji Piechoty Górskiej w składzie której wycofywał się przez Bogumiłowice do Bobrownik. 7 września oddział wspierał ofensywę wojsk polskich mającą na celu wyparcie wojsk niemieckich z Tarnowa. Po nieudanym szturmie batalion podzielił się i jedna grupa maszerowała w kierunku Dąbrowy Tarnowskiej a druga na Radomyśl Wielki. Po zaciętych bojach o Radomyśl i obronie Kolbuszowej grupa przedostała się do Mielca.
Inna część 49 Pułku już bez 2 batalionu, rozlokowana została w rejonie Jasła na linii wzgórz Podzamcze i Kłodawa w okolicach wsi Kołaczyce. Bojąc się okrążenie Pułk w nocy z 7/8 września 1939 r. wyruszył w kierunku Baryczy, a 9 września w okolicach wsi Błażowa rozbił kolumnę niemieckich samochodów. Z uwagi na rosnąca przewagę nieprzyjaciela Pułk rozpoczął dalszy odwrót wzdłuż trasy Bachórz, Babice, Krzywcza i 14 września przez wieś Łętownia docierając do Przemyśla. 15 września Pułk wyruszył w kierunku Lwowa i w nocnym ataku rozbił doszczętnie III batalion elitarnego oddziału SS-Germania. Ostatecznie po 5 dniach prowadzenia działań obronnych, Pułk przedostał się do Lwowa, gdzie skapitulował przez Armią Czerwoną. Pozostali żołnierze, którzy nie przedostali się do Lwowa utworzyli specjalną Grupę „Stryj”, która zajmowała się zwalczaniem dywersji ukraińskiej oraz osłaniała oddziały polskie wycofujące przez Stryj, Kołomyję, aż przez most we wsi Wołochata do Węgier.
Tak zakończyła się historii wrześniowa dzielnych Hucułów, którzy ofiarnie bronili Rzeczypospolitej przed niemieckim i sowieckim najeźdźcą. Dzisiaj troszkę zapomniani przez społeczeństwo, od 1992 r. decyzją ówczesnego Ministra Obrony Narodowej Romualda Szeremietiewa stanowią fundament tradycji 22 Brygady Piechoty Górskiej z Nysy. Pamiętajmy o naszych Bohaterach, dla których cześć i wieczna chwała!
Krzysztof Buczek



