W tym roku przypada kolejna, już 105. rocznica Wyprawy Kijowskiej 1920 roku – kluczowego momentu w wojnie polsko-bolszewickiej
Była to jedna z najważniejszych operacji wojskowych w historii odrodzonej Polski – Wyprawy Kijowskiej z 1920 roku, przeprowadzonej przez Wojsko Polskie pod dowództwem Naczelnego Wodza Józefa Piłsudskiego. Była to śmiała ofensywa, której celem było osłabienie bolszewików i utworzenie niepodległej, suwerennej Ukrainy jako bufora chroniącego Rzeczpospolitą przed ekspansją bolszewicką. Czy ta historia sprzed 105 lat czegoś na nie przypomina?
Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku Polska znalazła się w obliczu zagrożenia ze strony Rosji Radzieckiej. Bolszewicy dążyli do eksportu rewolucji na zachód, a Polska stała na ich drodze. W 1920 roku Józef Piłsudski podjął decyzję o uderzeniu na Kijów w sojuszu z atamanem Symonem Petlurą, przywódcą Ukraińskiej Republiki Ludowej. Sojusz ten miał na celu stworzenie niezależnej Ukrainy. Tak, Polacy poświęcając własne życie, chcieli dać Ukrainie niepodległość.
Wyprawa rozpoczęła się 25 kwietnia 1920 roku i początkowo przyniosła znaczące sukcesy. Wojska polsko-ukraińskie szybko posuwały się w głąb Ukrainy, napotykając słaby opór bolszewików. 7 maja polskie oddziały triumfalnie wkroczyły do Kijowa. Jednak sukces ten okazał się krótkotrwały. Bolszewicy szybko przegrupowali swoje siły i rozpoczęli kontrofensywę, zmuszając wojska polskie do odwrotu. Siły ukraińskie, słabe i wewnętrznie skłócone niebyły zdolne do utrzymania państwowości. Wkrótce Polska stanęła w obliczu inwazji Armii Czerwonej, która zbliżała się do Warszawy, co doprowadziło do dramatycznej Bitwy Warszawskiej w sierpniu 1920 roku.
Choć wyprawa zakończyła się odwrotem, miała ogromne znaczenie strategiczne i polityczne. Była to próba realizacji federacyjnej wizji Piłsudskiego, zakładającej utworzenie sojuszniczych państw w Europie Wschodniej, które miały chronić Polskę przed Rosją. Jednocześnie operacja ta unaoczniła trudności w budowaniu stabilnych sojuszy na wschodzie.
Dziś Wyprawa Kijowska pozostaje istotnym elementem polskiej pamięci historycznej, będąc świadectwem odwagi i determinacji w dążeniu do stabilizacji regionu. Jest także przypomnieniem o znaczeniu sojuszy i wyzwań, jakie niesie ze sobą polityka wschodnia. Niestety, próżna szukać informacji o tych wydarzeniach u naszych wschodnich sąsiadów, którzy w panteonie swoich bohaterów narodowych umieszczają katów narodu polskiego, a ludzi budujących sojusze i mosty pomiędzy naszymi narodami skutecznie marginalizują, a wręcz wypierają z narodowej świadomości.
Wyprawy Kijowskiej jest okazją do refleksji nad tamtymi wydarzeniami i ich konsekwencjami dla Polski, Ukrainy i Europy. W kontekście współczesnych wydarzeń geopolitycznych historia ta wciąż pozostaje aktualna i powinna skłonić nas do realnej, rzetelnej refleksji nad relacjami polko – ukraińskimi.
Krzysztof Buczek



