"Chłopaki nie płaczą, tylko biorą się w garść..."

„Przestań płakać, nie bądź beksa”. Nierzadko słyszymy takie pocieszenia rodziców, którzy stoją nad płaczącym, małym chłopcem. Te sytuacje oraz inne stereotypy płciowe czy uwarunkowania kulturowe wpływają na to, że młodzi chłopcy czy dorośli mężczyźni trudniej dopuszczają do siebie myśl oraz przyznają się przed otoczeniem, że z czymś sobie nie radzą i potrzebują pomocy. Jest to dla nich źródłem wstydu i porażki. Wierzą, że muszą być „twardzi”, samodzielnie stawiać czoła codziennym problemom i rozwiązywać je.

Depresja jest chorobą tak samo jak np. cukrzyca i dotyka wszystkich ludzi niezależnie od pochodzenia, statusu materialnego, płci czy wieku: dzieci, młodzież, osoby dorosłe.

Objawy depresji u mężczyzn możemy podzielić na psychologiczne oraz somatyczne.

Do psychologicznych m.in. należą:
• smutek, obniżenie nastroju,
• niechęć do realizowania aktywności, które kiedyś sprawiały przyjemność;
• drażliwość, nerwowość, impulsywność, szybkie wpadanie w złość;
• pesymizm,
• niska samoocena, obniżona wiara we własne możliwości,
• problemy z koncentracją uwagi,
• brak motywacji do podejmowania codziennych wyzwań,
• zaburzenia pamięci,
• problemy ze snem,
• myśli i próby samobójcze.

Z kolei fizyczne oznaki depresji u mężczyzn to m.in.:
• brak energii,
• ucisk i ból w klatce piersiowej,
• zaburzenia rytmu serca,
• bóle głowy,
• problemy seksualne - trudności z erekcją,
• problemy gastryczne,
• nagłe chudnięcie lub znaczny przyrost masy ciała.

Do przyczyn męskiej depresji zaliczamy czynniki biologiczne (np. predyspozycje genetyczne, zaburzenia w pracy neuroprzekaźników w mózgu, choroby przewlekłe – depresja jako ich konsekwencja), psychologiczne (np. perfekcjonizm, obniżona odporność emocjonalna, obniżone umiejętności radzenia sobie z niepowodzeniami lub stresem, styl i tempo życia, traumatyczne wydarzenia) oraz społeczno-kulturowe (np. presja środowiskowa – przypisanie mężczyznom ról m.in. utrzymanie rodziny, zarabianie dużych pieniędzy, problemy w relacjach z bliskimi, brak wsparcia, samotność, niepowodzenia w sferze zawodowej, degradacja na niższe stanowisko, wypalenie zawodowe, sytuacja ekonomiczna).

Przyznanie się do problemów w sferze psychologicznej niestety w dalszym ciągu bywa uważane za „niemęskie”, „wstydliwe” oraz zarezerwowane dla płci żeńskiej. Presja społeczna nie rzadko skutkuje brakiem gotowości do rozpoczęcia terapii (farmakoterapii i psychoterapii – w zależności od źródła trudności), a zwiększa motywację do prób ataku na własne życie. Niestety mężczyźni wybierają takie metody, które gwarantują im skuteczność.

Depresja jest poważną chorobą i wymaga leczenia. Nieleczona może stać się źródłem m.in. problemów alkoholowych, prowadzić do utraty pracy czy relacji społecznych. Jeśli zauważymy u bliskiej nam osoby charakterystyczne dla depresji oznaki, nie należy zwlekać, a rozmawiać i przedstawiać dowody na to, że przyznanie się do doświadczanych trudności stanowi siłę, a nie słabość.
23 lutego obchodzimy Światowy Dzień Walki z Depresją – być może jest to dobra okazja, aby porozmawiać z bliskimi o depresji.