BobolaDokładnie 367 lat temu, w 1657 r. w Janowie Poleskim, niewielkim miasteczku leżącym obecnie na terenie Białorusi, Kozacy w niezwykle brutalny sposób zamordowali Andrzeja Bobolę – jezuitę i kaznodzieję. Dziś to święty, patron Polski i „apostoł Kresów”. Był także autorem ślubów lwowskich króla Jana Kazimierza, a jego historia rozpoczęła się w 1591 r.
w pobliskiej Strachocinie, gdzie przyszedł na świat.

Jak wspomniałem, urodził się w 1591 r. i pochodził ze szlacheckiego rodu, pieczętując się herbem Leliwa. Studiował filozofię i teologię na Uniwersytecie Wileńskim. Przez rok był rektorem kościoła w Nieświeżu, gdzie wspólnie z księciem Albrechtem Stanisławem Radziwiłłem dążył do uroczystego uznania przez króla Matki Bożej Królową Polski, co zostało spełnione we Lwowie 1 kwietnia 1656 r. W latach 1624–1630 był kaznodzieją w kościele św. Kazimierza w Wilnie, a przez kolejne trzy lata przełożonym domu zakonnego w Bobrujsku.

Krolik Polski 02Królik Polski to malownicza miejscowość położona w dolinie rzeki Tabor. Jej początki sięgają XIV wieku. To właśnie wtedy obszar, który zajmuje dzisiejsza wieś, w wyniku darowizny królewskiej Władysława Jagiełły stał się własnością Zyndrama z Maszkowic. W 1389 r. podarował on Janowi Hanzlowi (pierwszemu wójtowi Jaślisk) las między Jaśliskami a Desznem celem założenia nowej wsi na prawie niemieckim. Na tym terenie powstała osada pierwotnie nazywana Johanową (Iohanne), prawdopodobnie od imienia zasadźcy. Nazwa ta jednak na przestrzeni wieków kilkukrotnie się zmieniała. W późniejszych źródłach pojawiają się kolejno nazwy Crolicow, Crolikowo, Królikowa. Gdy w XVI wieku wykarczowano las powyżej wsi, osiedlili się tam wołoscy przybysze. Wówczas nastąpił podział na Królikową Starą i Nową. Dopiero w XVII wieku nazwa wioski przybrała obecne brzmienie – Królik Polski, a sąsiednią osadę łemkowską nazwano Królikiem Wołoskim. Na temat nietypowej nazwy miejscowości istnieją lokalne legendy. Jedna z nich mówi o tym, że gdy książę zatrzymał się tutaj na popas w drodze do króla Zygmunta Luksemburskiego na Węgry, upolowano dla niego na obiad tylko królika. Bardziej prawdopodobne wydaje się jednak, że pochodzi ona od imienia lub przydomka sołtysa, lub od staropolskiego słowa królik oznaczającego małego króla, czyli namiestnika królewskiego zarządzającego pewnym terytorium. Królik Polski od lat znajduje się w rankingach najzabawniejszych nazw miejscowości w Polsce.

Klimkowka 03W nazewnictwie terenowym Klimkówki znajdują odzwierciedlenie przede wszystkim najważniejsze wydarzenia z historii osady, jej antroponimii (nazewnictwa ludzi) oraz topografii.

Do starszych należą miana pochodzenia niemieckiego, które ukształtowały się po przybyciu osadników ze Śląska po 1340 r. Przykładami są: Flora - nazwa potoku płynącego przez wieś - od niem. Flur ‘niwa, łan, pole’ (Rieger J., Nazwy wodne dorzecza Sanu, 1968, s. 48) i Malarzowe Fichty - określenie pola pod lasem Piekliska - od niem. Fichte ‘świerk’. Nazwa Fichty w regionie występuję tylko w Klimkówce i ma tutaj aż dwa stanowiska (przysiółek i rola). Być może do podanych egzemplifikacji należy też zaliczyć Talerze - miano odnoszące do śródleśnych pól pod granicą z Posadą Górną. Nie jest wykluczone, że pochodzi ono od niem. Teller, które pierwotnie oznaczało ‘ciąć, rżnąć’ (por. Brückner A., Słownik etymologiczny języka polskiego, 1957, s. 564). Byłaby to nazwa kulturowa, nawiązująca do trzebieży lasów w przeszłości. Okres powstania wymienionych nazw nie jest wcześniejszy niż druga połowa XIV stulecia. Zatem, jeżeli Klimkówka istniała w czasach ruskich, to musiały wcześniej funkcjonować jakieś starsze określenia terenowe. Czy chociażby jedno z nich zachowało się do naszych czasów? Źródła pisane sięgają czasów kazimierzowskich, więc tam nie znajdziemy poszukiwanych reliktów. Takim mianem może być Łysa Góra. Oronim ten sygnuje względnie wysoki obiekt terenowy i położony w dolnej części wsi, gdzie w przeszłości musiał znajdować się zalążek osady.

Bardzo ciekawy zestaw nazw zawiera mapa katastralna Klimkówki z 1852 r. Zobaczymy tam, że dwa największe cieki tej miejscowości, czyli Flora i potok Świętokrzyski, opisane są tak samo: Morwawa! Wiadomo, że jeszcze w średniowieczu miano takie nosił dzisiejszy Tabor.

karczmaZajazdy, jako szczególna forma karczem związane z obsługą podróżnych, były pierwowzorem współczesnych hoteli. Najważniejszym zadaniem zajazdu było dać schronienie podróżującym i zabezpieczenie dla koni i wozów. Były to miejsca, w których się jadło, piło i odpoczywało. W Polsce karczmy istniały już w XI wieku, wzmianki o nich odnajdujemy w kronice Galla Anonima. Wynika z nich, że wznoszone były wzdłuż szlaków handlowych, przy brodach, przeprawach rzecznych, przy klasztorach, miejscach pątniczych. Czasem w karczmach obradowały sądy i sprawowali tu swoje obowiązki urzędnicy sądowi. W XIII i XIV stuleciu odbywano w nich również karę szlachecką zwaną załogą. Szlachcic, który nie wywiązał się ze świadczenia, wraz ze swoja służbą i końmi, na swój koszt musiał zamieszkać w karczmie do czasu wywiązania się ze swych zobowiązań. Załoga okazywała się bardzo skuteczna, ponieważ nie tylko ograniczała wolność osobistą, ale pociągała za sobą duże koszty związane z pobytem w gospodzie.

Do XIV stulecia karczma była również miejscem zawierania związków małżeńskich, co spotykało się z wyraźną niechęcią wyższego duchowieństwa. Za ślub zawarty w takim miejscu grożono nawet sankcją w postaci nie uznania małżeństwa. Szczególnie powszechne były karczmy plebańskie. Usytuowane zazwyczaj w pobliżu kościoła, nastawione były na obsługę powracających ze mszy świętej wiernych. Karczmy takie przynosiły spory dochód i należały do uposażenia plebana.

„I tylko pamięć została po tej katyńskiej nocy,
pamięć nie dała się zgładzić,
nie chciała ulec przemocy”.

Zbrodnia katynskaHistoria jest bezustannym przypominaniem o obowiązku pamięci. Obowiązkiem pamięci jest czerpanie ze skarbnicy przeszłości, w imię roztropnej teraźniejszości, w imię mądrego realizowania narodowej przyszłości. Pośród tych polskich obowiązków, które nie powinny zostać wypłukane ze świadomości zbiorowej, jednym z najważniejszych jest prawda o polskim doświadczeniu na Wschodzie.

Jesienią 1918 roku, po 123 latach zaborów powstała Polska jako kraj niepodległy. Minęło zaledwie 20 lat narodowego bytu i znowu na nasz kraj nadciągnęło zagrożenie. W kierunku Rzeczpospolitej, wyciągnęły ręce dwie potęgi; faszyzm i komunizm, dwa wrogie systemy, które wobec Chrystusowego prawa miłości przeciwstawiły bezbożną, napędzaną nienawiścią pogardę dla Polaków i Polski.

1 i 17 września 1939 roku, to dwie daty, które w dramatyczny sposób zapisały się w polskich dziejach. Wydawać by się mogło, że wtedy we wrześniu 1939 roku z zachodu i wschodu przyszedł potop i pochłonął wszystkich. Ogarnął Rzeczpospolitą, która wobec dwóch bezbożnych utopii: narodowego socjalizmu i komunizmu zawiniła tylko tym, że naród polski pragnął żyć w wolności, wierny wierze ojców i ojczystym tradycjom. Tysiące obywateli zostało oderwanych od rodzinnych domów i zagród i skazanych na poniewierkę w łagrach, więzieniach. Ich pobyt na nieludzkiej ziemi był okupiony śmiercią wielu tysięcy polskich obywateli.

Klimkowka 01Klimkówka to duża i stara wieś pomiędzy Rymanowem a Iwoniczem, rozciągnięta jest wzdłuż potoku Flora. Najstarsze zachowane dokumenty mówią, że wieś powstała w XIV w. na prawie niemieckim, do niemieckiej narodowości należała też część pierwszych osadników. W tamtym czasie napływ kolonistów z Niemiec lub Śląska uwidoczniał się w ojkonimii, czyli nazwach miejscowości lub ich części, oraz w antroponimii - nazewnictwie osobowym. Przykładowo ówczesny Królik (Polski) to Iohanne, a Jasionka - Bischofswald. Źródła z XV stulecia podają w Klimkówce niemieckie imiona i nazwiska, np. Cloze Peschken (1456 r.), Mathis Croker (1460 r.), Stephanus Kroker, Iakubus Kroker (1518 r.).

Pomimo znacznego udziału obcego komponentu w strukturze ludności omawianej wsi, jej nazwa jest w całości słowiańska. Najstarsze zapisy to Clymkowa (1436 r.) i Clymkowa Wolia alias Clikmkowka (1518 r.). Miana te wywodzą się do nazwy osobowej Klimek lub Klimko (Kłymko). To może wskazywać, że osada istniała wcześniej, czyli w czasach ruskich. Jeżeli tak było, to nazwa wsi mogła brzmieć wówczas Kli(y)mkiwka lub Kłymkiwka, odpowiednio od wyjściowych nazw osobowych: Kli(y)mko lub Kłymko.

Ksiądz Jan Rąb (1981, s. 12) podaje, że według tradycji pierwotna nazwa osady brzmiała Klękówka i nawiązywała do przekazu, że przed wyoranym w polu krzyżem uklękły woły. Krzyż ten z cudownym wizerunkiem Pana Jezusa znajduje się do dzisiaj w drewnianym kościółku, około 2 km na południowy wschód od świątyni parafialnej. To objaśnienie pochodzenia nazwy Klimkówka jest przykładem tzw. etymologii ludowej.

Klimkówka - jako typowa wieś łańcuchowa - rozciąga się w dolinie, a poszczególne skupiska domów - ogniwa - miały lub mają swoje nazwy, motywowane w różny sposób. Idąc w górę wsi, są to kolejno: Młaki, Solarzówka, Wygon, Górka, Kielarówka, Pod Krzakami, Fichty, Łazy i Kopalnia. Mianami topograficznymi, czyli opisującymi właściwości terenu, są: Młaki - od młaka ‘teren podmokły, mokradło’, Górka - ‘grupa domów położona na wzgórzu’, Pod Krzakami (Pod Kszokami) - ‘część wsi pod jakimiś zaroślami’ oraz Fichty - od niemieckiego Fichte ‘świerk’. Ostatnia z nazw została zaadaptowana do języka polskiego w liczbie mnogiej.

Mapa Posada Gorna 01Bzianka leży na skraju granic trzech powiatów: krośnieńskiego, brzozowskiego i sanockiego. Bzianka jest starą osadą w roku 1419 została nadana przez króla Władysława Jagiełłę Mikołajowi Pelwelskiemu. Na przestrzeni wieków wieś dzieliła losy okolicy. W swej historii niszczona była przez wrogie najazdy w 1474, 1624 i 1657 r .. Historia wsi została spisana przez p. Zbigniewa Brzozowskiego w książce pt. .Bzianka 600 lat historii". W centrum wsi znajduje się dwór rodziny Grodzickich, od 1966 roku mieści się w nim szkoła podstawowa.

Zabytkowy dwór należał do rodziny Grodzickich herbu Lada, którzy byli właścicielami od XVIII wieku przez ponad 150 lat. Zabytkowy dwór otoczony jest przez piękny park założony pod koniec XVIII wieku, w którym po dzień dzisiejszy rosną piękne lipy, dęby, klony, kasztanowce, graby, buki, świerki i sosny. Do zabytków znajdujących się na terenie wsi można zaliczyć również: liczne kapliczki i figurki z początku XX wieku, pośród których naj starsza została wzniesiona w 1900 roku. Przy dworze Grodzickich, w centrum wsi mieszczą się: Dom Ludowy, Remiza OSP, przy której usytuowano obelisk upamiętniający 100 rocznicę Odzyskania Niepodległości oraz Dworek Weselny wybudowany w 2010 roku, w miejscu gdzie kiedyś był młyn.

06 czerwiec 2023Jest rok 1865. W Klimkówce przychodzi na świat Kazimierz Wais, jedno z dziesięciorga dzieci w rodzinie. Jego ojcem jest Florian, cieśla budujący kościoły. Kazio uczęszczał do szkoły parafialnej w Klimkówce, a jako zdolne dziecko przeniesiono go do Krosna. W latach 1877-85 był uczniem jasielskiego gimnazjum, które ukończył z wyróżnieniem. Kolejne lata to studia w Seminarium Duchownym w Przemyślu. Święcenia kapłańskie przyjął 21 VII 1889r. Następnie realizował się w pracy duszpasterskiej przez kolejne trzy lata. Był wikariuszem w Gorlicach i Łańcucie. W 1892 roku został skierowany na studia do Rzymu. W rzymskim Gregorianum obronił doktorat z filozofii w 1894 roku. Przez kolejny rok rozwijał się naukowo na uczelniach w Belgii, Francji, Niemczech i Szwajcarii. Następnie wrócił do Przemyśla, gdzie objął stanowisko prefekta i wykładowcy. W latach 1904-1905 odbył kolejną podróż naukową do Francji, Anglii i Belgii. Po powrocie pojawiły się pierwsze publikacje naukowe z psychologii, filozofii przyrody i historii filozofii. Ksiądz Wais był człowiekiem bardzo aktywnym, pełnił wiele funkcji w konsystorzu biskupim, należał do kilku bractw kapłańskich. W latach 1906-1907 był delegatem na konferencje duchowieństwa do Lwowa. W marcu 1909 roku otrzymał nominacje na profesora zwyczajnego filozofii chrześcijańskiej i teologii fundamentalnej na Uniwersytecie Lwowskim. Tam też się przeprowadził. W latach 1911-1917 pełnił funkcję dziekana i prodziekana Wydziału Teologii. 1917-1918 został wybrany rektorem uczelni i tym samym otrzymał mandat posła do Sejmu Krajowego. Działał w kręgach polskiej inteligencji, dla której organizował odczyty teologiczno-apologetyczne. Podczas wojny polsko-ukraińskiej zdecydowanie wspierał Polaków. Wierny Rzeczypospolitej organizował marsze, wiece, manifestacje oraz uczestniczył w pogrzebach „Orląt lwowskich”. Po odzyskaniu niepodległości przez dwie kadencje piastował urząd prorektora Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Był bardzo dobrym organizatorem i administratorem uczelni, nawet w czasach chaosu w roku 1917 i 1918 znakomicie radził sobie z zarządzaniem uczelnią. W roku 1924 ukonstytuowało się Polskie Towarzystwo Teologiczne we Lwowie, którego profesor Wais był współorganizatorem i pierwszym prezesem. 1 marca 1929 roku, po 34 latach pracy, przeszedł na emeryturę. Znacznie pogorszył się stan jego zdrowia. Zamieszkał w ukochanej Klimkówce, w willi, którą dla siebie wybudował w 1912 roku i tam kontynuował pracę pisarską. Odwiedzali go znani w tamtych latach ludzie, którzy byli z nim zaprzyjaźnieni: kardynał Hlond, arcybiskup Bilczewski, bp Anatol Nowak, bp Karol, Józef Fischer, bp Krynicki, czy profesorowie uniwersyteccy. Wielka przyjaźń łączyła go z księdzem Janem Balickim. W uznaniu zasług, na wniosek Rady Wydziału Teologicznego Uniwersytetu we Lwowie, prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Ignacy Mościcki, mianował ks. Kazimierza Waisa honorowym profesorem tejże Uczelni. Ksiądz Wais zmarł 9 VII 1934 roku i spoczywa na wiejskim cmentarzu w swojej rodzinnej miejscowości.