Dziedzictwo kulturowe Europy to nie tylko wielkie miasta i ich wspaniałe zabytki. Również na kresach Unii Europejskiej w jej wschodniej części można znaleźć wyjątkowe skarby. Są to małe miasteczka, zwane kiedyś sztetlami. Kluczową rolę odgrywała w nich społeczność żydowska. Po jej zagładzie w czasie II wojny światowej małe miasteczka z dominującą w nich społecznością żydowską przestały istnieć. Pozostały już tylko we wspomnieniach, na starych ilustracjach, fotografiach, kartach literatury. Wielka część diaspory żydowskiej z Ameryki Północnej ma swoje korzenie właśnie w tym świecie. Tamten świat jest już zamkniętą kartą w historii Europy. Jedynie co możemy zrobić, to opowiadać o nim, pokazywać, że stanowi wspaniałą część jej dziedzictwa kulturowego.
„Gdybyśmy zostali w Europie, najprawdopodobniej zostałbym krawcem” Izydor Izaak Rabi.

„Zdrowie... Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, kto cię stracił…"
Od wielu lat prowadzone są liczne, publiczne rozmowy na temat zdrowia fizycznego, dzięki czemu w konsekwencji m.in. łatwiej jest nam informować bliskich o tym, że coś nam somatycznie dolega czy nas boli. Inaczej jest ze zdrowiem psychicznym. W porównaniu ze zdrowiem fizycznym jest ono jakby mniej popularne. Mogę więc założyć i stwierdzić, że niedocenianie go i niedbanie o nie w świecie pełnym stresu i presji czasu, w przyszłości może doprowadzić do pandemii chorób i zaburzeń psychicznych oraz ogromnego cierpienia ludzkości. Cierpienia, którego nie widać gołym okiem.
Im więcej rozmawiamy o zdrowiu psychicznym, ukazując jego wartość, tym więcej osób odważy się przyznać: „nie daję rady”, „potrzebuję pomocy”.

 1 20220426 1385241988Tarnawka to nieistniejąca wieś, przez którą prowadzi droga do Wisłoczka. Dziś o dawnej osadzie mówią tylko dwa cmentarze. Starszy, położony po północnej stronie drogi, otaczał niegdyś cerkiew. Młodszy, po stronie południowej, powstał zapewne w ramach akcji likwidowania cmentarzy przykościelnych, rozpoczętej w Galicji w 1783 r. Przedwojenna Tarnawka liczyła około 80 gospodarstw.

Zabudowa ciągnęła się wzdłuż potoku Wisłoczek na długości 3 kilometrów. Równoleżnikowa dolina Tarnawki od północy jest zamknięta przez długi grzbiet, zwany dawniej Wierchem (łem. Werch), a od południa przez górę Szczob. Wschodnią granicę wsi wyznaczał Wisłok, przy czym jego dolinę między Rudawką a Puławami nazywano dawniej Sokoliskami (łem. Sokołyska). Na  grzbietach Wierchu i Szczobu przez wieki były pola uprawne i użytki zielone. Obecnie porasta je 70 letni, przedplonowy las sosnowy. Zmienił się też układ dróg w dolnej Tarnawce. Stara droga, dobrze zachowana do dnia dzisiejszego, za Rudawką obniża się nad Wisłok i lewym brzegiem rzeki dochodzi do dawnego brodu, który był w rejonie dzisiejszego mostu pod Puławami. Odcinek drogi Rudawka - skrzyżowanie w Tarnawce powstał dopiero po ostatniej wojnie.

 2 20220426 1338352816Górzanka, wioska leżąca w powiecie leskim, jest godna polecenia każdemu turyście ze względu na znajdującą się tam zabytkową cerkiew. Greckokatolicka świątynia pw. Św. Paraskewy stoi na niewielkim wzgórzu przy drodze z Wołkowyi do Baligrodu. W jej wnętrzu znajduje się jeden z nielicznych w Karpatach niekanoniczny ikonostas. Niekanoniczny to znaczy niepisany[malowany] lecz płaskorzeźbiony. Dzięki staraniom księdza proboszcza Piotra Bartnika ikonostas po konserwacji nabrał splendoru i przyciąga do świątyni wielu wędrowców.

Dzisiaj w Górzance mieszkają rzymokatolicy i w bizantyjskiej świątyni odprawiane są nabożeństwa rytu rzymskiego. Ostatnim greckokatolickim proboszczem Górzanki był ks. Andrzej Mokry. W obecnej parafii rzymskokatolickiej pw. Wniebowstąpienia Pana Jezusa funkcję tę pełni wspomniany ks. Bartnik, niezwykle ciepły, dobry kapłan, którego zaangażowanie w restaurację wnętrza świątyni jest nieocenione.

W tej uroczej górskiej wiosce dnia 19 grudnia 1811 roku przyszedł na świat Adam Bielecki. Pochodził z rodziny ziemiańskiej, był synem właściciela dóbr wsi Górzanka. Po ukończeniu podstawowej i średniej edukacji wstąpił do seminarium duchownego w Przemyślu. Ukończył je w 1834 roku i przyjął święcenia z rąk ks. bp. Michała Korczyńskiego. Podjął studia w Wiedniu, a następnie rozpoczął wykładanie historii i prawa kanonicznego w przemyskim seminarium.

Być może przysłowia: „Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał” oraz „Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci” nie są już tak popularne. Obecnie w języku występują inne, bardziej nowoczesne powiedzenia. Jednak te przysłowia już od dawien dawna starają się ukierunkowywać uwagę na to, jak ważne jest poddawanie refleksji procesu rozwoju psychicznego człowieka od dzieciństwa do dorosłości, szczególnie w kontekście czynników determinujących ten rozwój.

Dzieciństwo oraz adolescencja (okres dojrzewania) to czas, w którym mózg rozwija się najintensywniej i mały człowiek z łatwością (większą niż kiedykolwiek) rozwija swoje umiejętności, czy kształtuje przekonania o sobie, świecie, a także przyszłości.

Od najmłodszych lat dzieci słyszą różne przekonania powielane z pokolenia na pokolenie: „Dziewczynki są słabe, delikatne”, „Chłopcy nie płaczą, nie bądź baba!”, „Masz być taki silny jak tata”, „Jeśli nie potrafisz zrobić pierogów, jaka będzie z ciebie żona”.  Trudno jest żyć, poznawać siebie, swoje marzenia, plany, powołanie, jeżeli już od najmłodszych lat słyszymy, co nam wolno, a czego nie wypada.

 1 20220426 10165016028 maja 1945 r. w Berlinie, dowództwo niemieckie podpisuje bezwarunkową kapitulację. Prezydent Stanów Zjednoczonych Harry Truman w przemówieniu radiowym informuje swoich rodaków o zakończeniu wojny w Europie. Dzień później ta sama wiadomość obiega wszystkie agencje informacyjne działające w strukturach Związku Radzieckiego, natomiast dzień wcześniej, czyli 7 maja dochodzi do wydarzeń, których konsekwencje odcisną krwawe piętno na historii Narodu Polskiego. 

W tym dniu, pod Kuryłówką niedaleko Leżajska dochodzi do potężnej, trwającej ponad siedem godzin bitwy pomiędzy żołnierzami Narodowej Organizacji Wojskowej dowodzonymi przez Franciszka Przysiężniaka ps. „Ojciec Jan” a oddziałami sowieckiego NKWD, ginie w niej ok. sześćdziesięciu sowietów i pięciu Polaków. Można by uznać, że jest to początek kolejnej wojny polsko – radzieckiej, toczącej się w cieniu Jałtańskiej zdrady i wszechobecnej propagandy „sprawiedliwego” końca II wojny światowej. Dla setek tysięcy Polaków 8 czy 9 maja nigdy nie oznaczał końca zmagań wojennych, lecz data ta, wyznaczała ich następny, tragiczny rozdział.

1 marca 1916 r. we Lwowie urodziła się Krystyna Feldman. Krystyna była córką wybitnego przedwojennego aktora Ferdynanda Feldmana oraz śpiewaczki operowej Katarzyny Sawickiej. Na scenie teatru lwowskiego zadebiutowała w 1921 r, małą rolą bezdomnej dziewczynki mając zaledwie 5 lat. Bardzo szybka została również osierocona, gdyż jej jej ojciec Ferdynand zmarł, gdy Krystyna miała zaledwie 3 lata. 

Po śmierci ojca, matka nie zaniedbywała jej rozwoju i posłała córkę do prywatnym lwowskim studio aktorskiego prowadzonego przez aktora Janusza Strachockiego. W 1934 r. ukończyła gimnazjum im. Królowej Jadwigi we Lwowie i w tym samym czasie zadebiutowała już dużą rolą na scenie głównej Teatr Miejskiego we Lwowie. W styczniu 1939 r. została zaangażowana do teatru w Łucku, jednak po wybuchu II wojny światowej wróciła do Lwowa.

 1 20220203 1578351195Wybuch II wojny światowej przerwał rozkwit uzdrowiska. Już 8 września do Rymanowa Zdroju weszły wojska słowackie gen. Ferdynanda Catlosa. Ze słowackich lotnisk startowały niemieckie samoloty i dokonywały zniszczeń obszaru południowej Polski. Tereny Rymanowa i okolicy broniła 3 Brygada Górska, dowodzona przez płk. Jana Kotowicza. Po 10 września w Rymanowie Zdroju wille i pensjonaty zostały zajęte przez wojska niemieckie.

Potoccy pozostali w uzdrowisku, zamieszkując „Gozdawę”. Trudna sytuacja okupacyjna wymusiła konieczność tworzenia tajnego nauczania. W domu Franciszki Różowicz znajdowała się komórka kontaktowa dla kurierów chodzących przez zieloną granicę na Węgry, trasą „Jaga-Kora”. Jesienią 1944 roku Niemcy wycofując się z uzdrowiska, wysadzili w powietrze most nad Taborem. Większość budynków była zdewastowana, wyposażenie willi sanatoryjnych Niemcy wywieźli. Po zakończeniu II wojny światowej mieszkańcy musieli zmagać się jeszcze z sotniami UPA, nacjonalistycznego ugrupowania, które dążyło do utworzenia „Samostijnej Ukrainy”.

W 1945 roku uzdrowisko przeszło na własność państwa. W 1947 roku w ramach operacji „Wisła” władza komunistyczna wywiozła z okolicznych terenów Łemków, którzy zamieszkiwali Wołtuszową, Deszno, Bałuciankę, Wólkę i Królik Wołoski. Sąsiedzi Rymanowa Zdroju już nigdy nie powrócili do swoich chyż.