- Szczegóły
- Odsłony: 1837
Łazy - dzisiaj zespół trzech osiedli na pograniczu Ladzina, Rymanowa i Beska (Łazy Pierwsze, Drugie i Trzecie). To peryferyjne położenie sprawiło, że jest to jedna z najstarszych nazw zapisana w średniowiecznych dokumentach. Przez Łazy biegła granica między Rymanowem, który był własnością prywatną, a Beskiem, wchodzącym w skład dóbr królewskich. Podczas rozgraniczenia prowadzonego w 1518 r. komisarze wśród nazw pól zapisali: Maynyn lasz [łaz?], Magnum lasz [Wielki łaz?] i Parvum lasz [Mały łaz?], ponadto zaznaczyli, że „Rusini swoim i Niemcy (Almani) swoim zwyczajem je nazywają od dawna zgodnie z sąsiedztwem swych ról” (Fastnacht A., 2002, s. 87). Była to zatem granica etniczna - między ruską ludnością Beska a niemiecką Rymanowa - oraz, że wymienione pola użytkowane były od dłuższego czasu. Ostatnia informacja znakomicie wpisuje się w znaczenie nazwy łaz, które było już ustalone w XV stuleciu. Łaz to pierwotnie ‘obszar wykarczowany i wypalony, przeznaczony pod uprawę’, wtórnie ‘polana lub pole uprawne w lesie lub pod lasem’. Chociaż nazwa Łazy sięga czasów bardzo odległych, to zabudowa zaczęła tu powstawać stosunkowo późno. Na pierwszym zdjęciu austriackim z lat 1779-83 jest tu tylko jedna zagroda, podczas gdy w Nowej Wsi są cztery. Na mapie z połowy XIX w. domów jest więcej i są one skupione w trzech miejscach, zgodnie ze znanym dzisiaj podziałem tej osady.
Młynek - miejsce przy drodze do Nowej Wsi, nad potokiem Raczta. Obecnie jest to nazwa pamiątkowa, mówiąca, że w przeszłości był tu młyn, a właściwie młyny. Być może pierwszy zbudowano jeszcze w czasach ruskich, albo w okresie lokacji miasta. W akcie lokacyjnym Rymanowa Mikołaj, syn Rejmana, otrzymał prawo zbudowania dowolnej liczby młynów. Mapa Mieg`a (1779-83) mówi, że taki obiekt z dużym stawem był tu pod koniec XVIII w. Na późniejszych zdjęciach austriackich i polskiej mapie topograficznej z 1937 r. jest tu staw z budynkiem, ale bez sygnatury młyna. Na ostatniej z wymienionych map wprowadzono po raz pierwszy nazwę Młynek.
Czytaj więcej: Rymanów nazwami opowiedziany. Część 3. Ojkominy: Łazy - Spalenisko
- Szczegóły
- Odsłony: 1392
Aleksander Ładoś związany jest z Podkarpaciem, a konkretnie z Głogowem Małopolskim, gdyż tam urodził się jego ojciec Jan. Tenże wyjechał do Lwowa, z myślą o wstąpieniu do seminarium duchownego. Stało się inaczej. We Lwowie podjął studia i założył rodzinę. Ożenił się i ze swoją pierwszą żoną miał sześcioro dzieci. Po jej śmierci związał się z Albiną Kalous i z tego związku urodził się 27 VII 1891 Aleksander oraz jego młodsza siostra – Helena. Jan Ładoś pracował jako urzędnik pocztowy, dochodząc do wysokich stanowisk. Mieszkali przy ulicy Sapiehy. Tam Aleksander spędził dzieciństwo. Chłopiec uczył się bardzo dobrze, ukończył Gimnazjum Klasyczne, a potem studia historyczne na Wydziale Filozoficznym, Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. Aleksander nigdy się nie ożenił, nie posiadał również dzieci.
W czasie I wojny światowej zaangażował się w tworzenie Legionu Wschodniego, polskiej formacji zbrojnej, dowodzonej przez Józefa Hallera. Współpracował z W. Witosem i J. Dąbskim w PSL „Piast”, pod pseudonimem Jan Głogowczyk (nawiązanie do miasta pochodzenia). W tym czasie zetknął się z Piłsudskim. Bardzo różnili się poglądami i nie zapałali do siebie sympatią, co mocno zaważyło na późniejszej karierze Ładosia. Niedługo potem został wydalony z Galicji za działalność niepodległościową. Wyjechał do Fryburga, gdzie kontynuował studia. Do kraju wrócił na wiosnę 1919 roku i podjął służbę dyplomatyczną. W roku 1920 był członkiem polskiej delegacji, prowadzącej rozmowy pokojowe z Rosjanami w Mińsku, a potem w Rydze. Od grudnia 1921 kierował Wydziałem Środkowo-Europejskim MSZ, a w październiku 1923 otrzymał stanowisko posła RP. Po przewrocie majowym został zdegradowany. Dopiero w marcu 1927 otrzymał mianowanie na konsula RP w Monachium, a w 1931 został odwołany za krytykę Józefa Becka.
- Szczegóły
- Odsłony: 1324
Tym razem przesuniemy granicę Kresów nieco bliżej, a nawet całkiem blisko. Przesuniemy ją do Rymanowa Zdroju. Już od dobrych kilku lat nasze dusze zachwycają się pięknem festiwalu organizowanego ku pamięci Hanki Ordonówny, wybitnej piosenkarki, której sceniczne kroki często prowadziły ją wprost na uzdrowiskową scenę Rymanowa Zdroju. Lecz Ordonówna, a właściwie Maria Pietrusińska – bo tak brzmiało jej prawdziwe imię i nazwisko będzie tylko połową tej opowieści. Piękniejszą, ale tylko połową.
Od 1931 r. do Rymanowa Zdroju przyjeżdżał wraz z Marią jej mąż Michał Zygmunt Tyszkiewicz i chociaż on sam przyszedł na świat 25 maja 1901 r. w Zakopanem, to wywodził się z Ornian na Litwie, a od strony matki był prawnukiem samego wielkiego Zygmunta Krasińskiego! Michał był osobą wyjątkową, już samo zawarcie małżeństwa z Pietrusińską odczytane zostało przez rodzinę hrabiego jako skandal i mezalians. Michał jednak za nic miał dworską, przebrzmiałą etykietę i do szaleństwa, z wzajemnością zresztą, zakochał się w Marii.
Wielką próbą dla małżonków stał się okres II wojny światowej. Już na początku niemieckiej okupacji Maria została aresztowana i uwięziona w niesławnym Pawiaku. Michał chcąc ratować małżonkę postarał się o litewskie obywatelstwo i dzięki przemyślanej i brawurowej akcji wydostał żonę z więzienia i wywiózł do Wilna.
- Szczegóły
- Odsłony: 1885
Ojkonimy, czyli nazwy osiedli ludzkich, na terenie Rymanowa to: Baraki, Bartoszów, Blich (Bidacz, Widacz), Cegielnia, Folwark, Gąsiorówki, Górka, Kąty, Kucze, Łazy, Młynek, Nowa Wieś, Osiedle, Pod Kalwarią, Pod Okopiskiem, Pustki, Spalenisko. Wymieniam te miana alfabetycznie, ale porządkować je można na różne sposoby. Przykładowo niektóre z nich są nazwami urzędowymi, np. Łazy, Nowa Wieś, Osiedle, Osiedle Bohaterów II Wojny Światowej, inne żyją tylko w tradycji ustnej, np. Cegielnia, Górka, Kąty, Kucze, Spalenisko. Pod względem znaczeniowym mamy nazwy topograficzne - opisujące teren, np. Górka, Kąty, kulturowe - związane z działalnością człowieka, np. Baraki, Cegielnia, Folwark, Łazy oraz dzierżawcze - pochodzące od nazw osobowych, np. Bartoszów, Gąsiorówki.
Poniżej zapraszam do szczegółowego przeglądu treści wybranych nazw. Zbiór ten przestrzennie zawiera się w historycznych granicach Rymanowa i Posady Dolnej. Pominąłem ojkonimy proste znaczeniowo, np. Górka, Pod Kalwarią.
Baraki - to nieoficjalna nazwa części Rymanowa, położonej po wschodniej stronie parku dworskiego. Określenie nawiązuje do istniejącego tu obozu jeńców sowieckich w latach 1940-42. Na niemieckich zdjęciach lotniczych z końca II wojny światowej bardzo dobrze widać drogę obozową i ślady po niektórych budynkach. Pod koniec lat pięćdziesiątych minionego stulecia na tym terenie zaczęła powstawać zabudowa mieszkalna, która otrzymała nazwę Osiedle.
Bartoszów - fragment Rymanowa przy starej drodze do Sieniawy. Na najstarszej mapie Galicji - tzw. mapie Mieg`a z lat 1779-83 - nie ma tu żadnej zabudowy, ale są trzy budynki po południowej stronie drogi między dzisiejszym Bartoszowem a Rymanowem, które opisano: „Husak m. h.”. Ciekawe, że nazwa taka jest żywa do dzisiaj na terenie Posady Górnej, gdzie desygnuje pola pod Łysą Górką. Na austriackiej mapie podstawowej w skali 1 : 25 000 z okresu 1869-87 w dzisiejszym Bartoszowie zaznaczono przy drodze karczmę i na południe od niej cegielnię. Na uogólnionym obrazie całej Galicji z 1880 r. w skali 1 : 115 000 karczma ta ma nazwę „Bartoszowska”. A. Potocki (2013 r., s. 183) napisał, że podobno prowadził ją Żyd Barth, zwany Bartoszem.
Czytaj więcej: Rymanów nazwami opowiedziany. Część 2. Ojkominy: Baraki - Kucze
- Szczegóły
- Odsłony: 1355
W książce „W lat dziesięć, obraz rozwoju i urządzeń Krajowej Leczniczej kolonii w Rymanowie 1886 – 1896” dr Józef Żuliński napisał: „ Kolonia rymanowska jest jedyną instytucją, która obok głównego celu leczniczego, ma jeszcze jedno humanitarne zadanie tj. użyczenie dziatwie bawiącej w zakładzie zdrojowym opieki pedagogicznej”.
Dnia 5 sierpnia 1884 roku wśród miejscowych działaczy zrodziła się myśl utworzenia Kolonii Leczniczej w Rymanowie-Zdroju. Wystosowano list intencyjny do właścicielki Rymanowa hr. Anny Potockiej, w którym stwierdzono, że Kolonia prowadzona przez wytrawnych pedagogów byłaby w zdrojowisku ogniskiem, wokół którego skupiałyby się wszystkie dzieci i przebywająca tam młodzież. Uznano, że Kolonii trzeba nadać charakter wyjątkowy przez dopuszczenie do przebywania w niej przede wszystkim młodzieży biednej, która potrzebuje kuracji. W skład Tymczasowego Komitetu weszli: Paweł Bogdan, dyrektor zakładu kąpielowego, ks. Bańkowski z Chełma, dr Józef Dukiet - lekarz zdrojowy, Szattauerowa, Władysław Zontak, dr Józef Żuliński.
- Szczegóły
- Odsłony: 1355
Niezwykle dynamiczny był rozwój Rymanowa Zdroju w latach osiemdziesiątych XIX wieku. Potoccy sfinansowali budowę dwóch kolejnych willi. Pożyczone od Stanisława Potockiego z Brzeżan pieniądze Anna Potocka przeznaczyła na wzniesienie „Dworca Gościnnego”, z niemiecka zwanego „Kurhausem”. Budowę rozpoczęto w 1878 roku u zbiegu dróg z Deszna i Wołtuszowej wg sugestii ówczesnego dyrektora zakładu Stanisława Eliasza Radzikowskiego. Przy wznoszeniu budynku zachowano wszystkie elementy stylu szwajcarsko – tyrolskiego. Drewniana willa posadowiona na wysokiej podmurówce z kamienia była obszerna, mieściła restaurację, czytelnię oraz pokoje gościnne. Całość budowli zwieńczał dach kryty gontem. W budynku Dworca mieściła się duża sala balowa, którą dookoła obiegał drewniany krużganek. Nad okazałą, szeroką sceną wisiał wielki herb przedstawiający Orła i Pogoń z Aniołem. Funkcjonującą tu jadłodajnię prowadził były kierownik słynnej restauracji Hawełka w Krakowie – Bartoszewski. Niestety, Kurhaus 21 września 1944 roku spłoną doszczętnie w wyniku pożaru, który w dość tajemniczych okolicznościach wybuchł w budynku. Jego piękną architekturę możemy dzisiaj podziwiać na starej fotografii i zachowanych kartkach pocztowych.
Kolejna piękna willa w stylu szwajcarskim wzniesiona została w 1885 roku, a nadano jej nazwę Dom Pod Matką Boską. Według planów architekta lwowskiego Jana Sas Zubrzyckiego powstał drewniany budynek z konstrukcją zrębową, szalowany na rzucie prostokąta. We wnętrzu zaprojektowano dużą, dwukondygnacyjną salę otoczoną piękną drewnianą galerią z latarniami, posadowioną na poziomie piętra. W narożniku budynku powstała drewniana, trójkondygnacyjna wieża z oszkloną galeryjką w górnej części. Bryłę postawiono na 86 murowanych filarach, posiadała 3 obszerne werandy i balkony, 34 pokoje, z których 10 połączono z dużymi przedpokojami. W budynku znajdowała się stołówka i dwie kuchnie. Willa robiła ogromne wrażenie na przebywających w niej kuracjuszach, toteż chętnie organizowano w jej wnętrzu lekcje muzyki, kursy wakacyjne dla Pań i Panów w zakresie higieny, pedagogiki doświadczalnej oraz gospodarstwa domowego. Po II wojnie światowej pensjonat upaństwowiono, a po remoncie w 1944 roku powstało tu czwarte po wojnie sanatorium dziecięce na 100 łóżek. Zmieniono też nazwę willi z Domu Pod Matką Boską na Janka Krasickiego, a obecnie willa funkcjonuje pod nazwą Maria.
- Szczegóły
- Odsłony: 1818
Nazwy miejscowe tworzone są przez społeczeństwo przede wszystkim w celach komunikacyjnych (orientacyjnych). Jednak w swym znaczeniu leksykalnym zawierają rozmaite informacje, które nie zawsze są zrozumiałe. Kto dzisiaj wie, o czym mówią takie określenia z terenu Rymanowa jak: Łazy, Posada, Rajszule, Sakmany czy Morawski? Być może nawet nie zdajemy sobie sprawy, że takie miana istnieją w otaczającej nas przestrzeni.
Nazwy, nawet te najbliższe, odznaczają się dużym zróżnicowaniem, co wynika z różnorodności desygnatów (np. nazwa góry, rzeki, osiedla) i rozmaitości informacji zawartej w znaczeniu (nazwa o treści topograficznej, dzierżawczej, kulturowej itp.). Z tego względu powstały mniej lub bardziej rozbudowane ich klasyfikacje. Najprostszy podział nawiązuje do charakteru wskazywanego obiektu terenowego. Wyróżnia się tu przykładowo ojkonimy (nazwy osiedli ludzkich), hydronimy (nazwy wodne), oronimy (nazwy górskie), toponimy (inne nazwy terenowe). Nasze spotkania z rymanowskimi mianami rozpoczniemy od tutejszych ojkonimów. Tworzą je dwie nazwy miejscowości: Rymanów i Posada Dolna oraz dość liczna grupa określeń odnoszących się do skupisk domów, np. Pustki, Łazy, Spalenisko, Kucze.
Miana Rymanów i Posada łcązy bliskość przestrzenna, ale różnicuje pochodzenie i wiek. Zachęca to do poszukiwania możliwych relacji między nimi w przeszłości.
Czytaj więcej: Rymanów nazwami opowiedziany. Część 1. Ojkominy: Rymanów i Posada
- Szczegóły
- Odsłony: 1329
20 marca 2023 r. niemal niezauważenie minęła setna rocznica śmierci arcybiskupa metropolity lwowskiego św. Józefa Bilczewskiego. Człowieka, który według niektórych biografów, przerastał swoją epokę. Chociaż pochodził z Wilamowic na Śląsku, gdzie urodził się jako syn ubogiego cieśli, to niemalże całe swoje dojrzałe życie związał z Lwowem. Dzięki jego zaangażowaniu udało się zbudować w archidiecezji lwowskiej ponad 300 obiektów sakralnych, wśród których naczelne miejsce należy przyznać monumentalnemu kościołowi pw. św. Elżbiety we Lwowie. Był propagatorem idei, by naukę Kościoła łączyć z intensywną pracą społeczną mającą na celu poprawą sytuacji materialnej najuboższych warstw społecznych. Głęboko zaangażował się w apostolstwo wśród środowisk robotniczych, grup wykluczonych społecznie oraz tych najbiedniejszych. Z tej racji, że sam pochodził z rodziny robotniczo-chłopskiej, doskonale rozumiał bolączki trapiące ludzi ciężkiej pracy.
Jeden z wielu przykładów swojego heroizmu dał w trakcie I wojny światowej, kiedy w trakcie okupacji Lwowa, narażając się carskim władzom, pielgrzymował do wszystkich lwowskich kościołów. W trakcie wizytacji szczególną uwagę zwracał na ludzi biednych oraz cierpiących głód i inne choroby, którym z własnych środków zapewniał utrzymanie. Dzięki takiej postawie abp Bilczewski był niezwykle popularny wśród mieszkańców Lwowa, dla których stał się moralnym oparciem.
Również wydarzenia mające miejsce tuż po zakończeniu I wojny świtowej, czyli konflikt polsko-ukraiński z 1918 r., pokazały, jego wielką troskę o najuboższych. Stanął on na czele Komitetu Ratunkowego, którego działalność skupiała się na dostarczaniu żywności, wody i leków tym wszystkim, którzy ucierpieli na skutek działań frontowych.
Czytaj więcej: Z Kresów. Święty, który bywał w Klimkówce (cz. 1)




