- Szczegóły
- Odsłony: 836
Opowiadam Państwu w tym cyklu o ludziach niezwykłych, w jakiś sposób związanych z naszym regionem. Były to osoby zasłużone dla nauki, kultury, duchowości religijnej i patriotycznej, czy znaczące dla rozwoju lokalnej społeczności. Przyszła pora i na takich ludzi, którzy wybili się na wysokie stanowiska państwowe. Zawsze wtedy zastanawiam się nad motywami ich działań. Czym kierowali się w podejmowaniu życiowych wyborów i ważnych decyzji. Czy na życie ludzkie składają się bardziej uwarunkowania środowiskowe, wychowanie czy predyspozycje psychofizyczne? A może jedno i drugie decydowało w przypadku wyboru drogi życiowej człowieka, o którym dziś piszę, człowieka niezwykle kontrowersyjnego.
Władysław Gomułka urodził się w Białobrzegach, aktualnie dzielnica Krosna, w 1905 roku, w rodzinie robotniczej Jana i Kunegundy. Edukację zakończył w wieku 12 lat, potem kształcił się zawodowo – został ślusarzem. Początkowo jego działalność lewicowa (PPSlewica) była nacechowana antypaństwowo, powodowała ciągłe zatargi z władzami kraju. Działał w organizacjach związkowych, w KPP, której działalność była wtedy nielegalna, a potem w PPS. W 1932 roku podczas strajku w Łodzi dostał ciężką ranę postrzałową w nogę, po której pozostał mu niedowład. Wtedy został skazany na 4 lata więzienia za próbę „zmiany przemocą ustroju państwa polskiego”. Po 2-letnim pobycie wyjechał do ZSRR, gdzie się leczył i uczył w Międzynarodowej Szkole Leninowskiej. Przeszkolenie wojskowe prowadził wówczas Karol Świerczewski. W 1936 roku pełnił funkcję sekretarza Komitetu Okręgowego KPP w Katowicach. Za organizowanie strajków i działalność wywrotową został skazany na więzienie, z którego uciekł do Warszawy, a potem na tereny okupowane przez Związek Radziecki. Po agresji Niemiec na ZSRR powrócił w rodzinne strony, do Krosna, aby organizować komórki PPR na Podkarpaciu. Wykazywał wielkie „parcie” do władzy. W 1941 został wybrany do zorganizowania komunistycznego podziemia w okupowanej Polsce, ale już po dwóch latach Kreml mocno go skrytykował za dążenie do uzyskania pewnej niezależności decyzyjnej.
Czytaj więcej: Krośnianin, o którym było głośno w Polsce Ludowej
- Szczegóły
- Odsłony: 847
Wernejówka to dawna osada łemkowska w zakolu Wisłoka powyżej Puław. Administracyjnie była to część wymienionej wsi, chociaż niektóre źródła łączą ją z Polanami Surowicznymi. Przysiółek przestał istnieć po wysiedleniu miejscowej ludności w kwietniu 1946 r. Dziś jest tu tylko jedno gospodarstwo, o którym było głośno w 2008 r., kiedy z rąk ówczesnego właściciela zginęło dwóch mężczyzn.
Wernejówka powstała jako wieś królewska w 1559 r. Nazwa osady pochodzi od nazwiska (przydomku) Wernej, które występowało wśród rusińskiej ludności Odrzechowej. W XIV - XVI w. Odrzechowa była ważnym ośrodkiem kolonizacyjnym. Z niej pochodzili osadnicy, którzy przygotowywali teren pod wsie zakładane na surowym korzeniu w dolinie górnego Wisłoka. Etymologia ludowa wiąże nazwę Wernejówka z ukraińskim słowem wernuły ‘wrócili’. Rzekomo w średniowieczu mieszkańcy wsi zostali uprowadzeni w tatarski jasyr, z którego szczęśliwie powrócili do swoich chat.
Mapa topograficzna WIG z 1938 r. mówi, że w przedwojennej Wernejówce było 20 zagród. Zabudowa ciągnęła się wzdłuż drogi wiejskiej, która do dziś zachowała się na prawym, niskim brzegu Wisłoka. Powyżej i poniżej dawnych domów przechodziła ona na drugą stronę rzeki. Utrudniało to dostęp do wsi przy wyższych stanach wody na Wisłoku.
W takich przypadkach jedyne połączenie zapewniała droga wiodąca prawym brzegiem na północ i łącząca się z trasą od Polan Surowicznych w pobliżu dzisiejszego mostu na Wisłoku.
- Szczegóły
- Odsłony: 855
13 czerwca 2025 r. była 115. rocznica jednego z najbardziej symbolicznych wydarzeń w historii polskiego oręża — szarży ułanów II Brygady Legionów Polskich pod Rokitną. To nie tylko opowieść o taktycznym epizodzie frontu wschodniego I wojny światowej — to przede wszystkim historia odwagi, męstwa i gotowości do najwyższej ofiary za nieistniejącą wtedy jeszcze na mapie ojczyznę.
W słoneczny poranek 13 czerwca 1915 roku, pod wsią Rokitna na Bukowinie, 2. szwadron 2. Pułku Ułanów pod dowództwem rotmistrza Zbigniewa Dunin-Wąsowicza otrzymał rozkaz wykonania frontalnej szarży na silnie ufortyfikowane pozycje rosyjskie. W dolinie przecinającej wzgórza czekały na nich okopy, zasieki i gniazda karabinów maszynowych.
Mimo pewności, że misja może skończyć się śmiercią, nikt z ułanów nie cofnął się przed rozkazem. Jeden z uczestników szarży, wachmistrz Henryk Szeptycki, tak wspominał ten moment:
„Patrzyliśmy po sobie w milczeniu. Wiedzieliśmy, że jedziemy w ogień, z którego wielu z nas nie wróci. Ale żadnego nie opuściła odwaga. Nawet młodzi chłopcy śmiali się cicho, poprawiając ostrgi.
”Szarża ruszyła o godzinie 9:00. Polscy kawalerzyści przebili się przez trzy linie rosyjskich okopów. Ułani walczyli wręcz, na bagnety i szable, zaskakując nieprzyjaciela. Jednak ogień karabinów maszynowych zebrał krwawe żniwo. Z 64 kawalerzystów poległo 17, wielu zostało rannych. Zginął też dowódca — rotmistrz Zbigniew Dunin-Wąsowicz.
- Szczegóły
- Odsłony: 881
Przedwojenne Puławy według spisu z 1931 r. liczyły 129 gospodarstw i 812 mieszkańców. Przedwojenny nauczyciel tutejszej szkoły - Bronisław D. Kapko - zapisał w lutym 1936 r.: „Łemki 1100 osób, oprócz tego ksiądz Ukrainiec, Polacy: leśniczy, nauczyciel i dzierżawca folwarku z rodziną. [...] Do Puław należą przysiółki: „Hamry” leżące na północ, liczące 30 około osób i „Wernejówka” leżąca na południowy zachód, licząca około 100 osób. [...] Wieś rozciąga się wzdłuż potoku, który zwie się Puławka, spadającego za wsią do Wisłoka. „Górny Koniec” [dzisiaj Puławy Górne] leży o wiele wyżej od „Dolnego Końca” [Puław Dolnych]. Kształt wsi jest podobny do kata prostego. Zaczyna się ona u północnych stoków góry zwanej „Bukowycia”, a jej wierzchołek zwie się „Skipci” [Skibce]. Z lasu szpilkowego tej góry wypływa Puławka i płynie na północny zachód, prawie w środku wsi, obok folwarku, skręca na zachód. [...] W miejscu skrętu do Puławki z prawej strony wpada mały potok, zowią go Puławka, a niektórzy Stara Puławka. Płynie on ze wschodu. Od wschodu są góry pokryte lasem szpilkowym, które noszą nazwy: „Polana”, „Werch”, „Stilci”, od południowego-zachodu jest góra „Kiczera” (punktem wyjściowym w oznaczaniu jest szkoła). Od północnego-zachodu góra „Kicierka” i „Łysa hora”. Pola noszą nazwy: „Paseky”, „Nad debramy”, Na łąkach”, „Łan”, „Wowcza jama”, „Czwertky”, „Peczeryci”, „Surowyna”. To są tylko niektóre nazwy”.
Puławy przedstawione w tym opisie przestały istnieć pod koniec kwietnia 1946 r. Już na początku tego miesiąca Puławianie zdali sobie sprawę, że będą musieli opuścić swoją wieś, gdy wysiedlono ludność Odrzechowej. Od tego momentu przygotowywali się do wyjazdu. Przykładowo rodzina Kiniów, która mieszkała w Puławach Dolnych koło leśniczówki, tuż przed wyjazdem przekazała wszystkie swoje ule z pszczołami Potockim z Pastwisk. 26 IV ruszyli na stację kolejową w Zarszynie. Cała ludność wsi została osadzona w Zbarażu i okolicy w zachodniej Ukrainie. Wychodźcy zabrali ze sobą całą kulturę niematerialną swojej osady, w tym nazwy terenowe. Dolina Puław opustoszała na ponad 20 lat...
Czytaj więcej: Puławy nazwami opowiedziane. Część 2. Puławskie nazwy na mapach...
- Szczegóły
- Odsłony: 876
W dzisiejszym odcinku pragnę Państwu przedstawić, a może niektórym przypomnieć, postać niezwykłą dla Rymanowa i okolic. Człowiek o szerokich zainteresowaniach, gruntownym wykształceniu, znajomości sztuki i wielce patriotycznym wychowaniu - doktor Ignacy Bielecki. Jego przodków, szlachtę ze wschodu, przyprowadziły w te strony wojenne czasy (wojny z XVII wieku przegnały z rubieży wschodnich Królestwa Polskiego dużą część szlachty i Żydów). Rodzina osiedliła się w dobrach królewskich we wsi Haczów i tam gospodarzyła na wielu hektarach, uprawiając ziemię, hodując zwierzęta. Dumą ojca, Pawła Bieleckiego, były konie. W Haczowie, w 1862 roku urodził się Ignacy. W następnym roku ojciec małego Ignacego przeprawił się do zaboru rosyjskiego, by wziąć udział w powstaniu styczniowym.
Dzieciństwo i młodość haczowska nie były łatwe, choćby z tego powodu, że matka - Zofia, zmarła niedługo po urodzeniu chłopca. Dorastał w atmosferze wysokich wymagań i ambicji ojca oraz jego gorzkich i tragicznych przeżyć po upadku powstania. Efektem tego wychowania było utrwalenie pracowitości i dyscypliny wewnętrznej chłopca oraz zahartowanie go psychicznie. Ukończył gimnazjum w Przemyślu, a egzamin maturalny złożył w Jaśle. Studiował medycynę na Uniwersytecie Jagiellońskim. W 1888 roku uzyskał dyplom doktora wszech nauk, ze specjalnością położniczą. Po studiach podjął pracę w Żmigrodzie, a następnie w Rymanowie jako lekarz miejski, a od roku 1901 został lekarzem okręgowym. Sprawował opiekę nad 15 tysiącami ludzi. Praktykę lekarską zaczynał od prostej chemii i hydroterapii, by wraz z postępem wprowadzać osiągnięcia naukowe i farmaceutyczne, próbki nowych leków, a na koniec kariery lekarskiej, antybiotyki. Pracował do setnego roku życia. Miał dobry kontakt z pacjentami, znał ich problemy, porozumiewał się z nimi w ich rodzimym języku. Znał niemiecki, ruski i jidysz. Szanowali go ludzie różnych wyznań i przekonań, bo był bardzo oddany swoim pacjentom. Znany na całą okolicę jako, „doktór z Rymanowa". Potrafił, gdy zaszła potrzeba, nawet nocą w zimie, podczas śnieżycy, w towarzystwie swojego furmana, zaopatrzony w ciepłą odzież, pistolet i krzyż na piersi, pokonywać wiele kilometrów, aby udzielić pomocy potrzebującemu albo odebrać poród.
Czytaj więcej: Doktor Ignacy Bielecki - zasłużona postać dla Rymanowa
- Szczegóły
- Odsłony: 900
„I tylko pamięć została po tej katyńskiej nocy,
pamięć nie dała się zgładzić,
nie chciała ulec przemocy”.
Historia nieustannie przypomina nam o obowiązku pamięci. Pamięć ta polega na czerpaniu z bogactwa przeszłości, aby mądrze kształtować teraźniejszość i przyszłość narodu. Wśród polskich obowiązków, które powinny pozostać w zbiorowej świadomości, jednym z najważniejszych jest prawda o polskim doświadczeniu na Wschodzie.
Jesienią 1918 roku, po 123 latach zaborów, Polska odzyskała niepodległość. Jednak zaledwie dwadzieścia lat później nasz kraj znów stanął w obliczu zagrożenia. W kierunku Rzeczpospolitej wyciągnęły ręce dwie potęgi: faszyzm i komunizm - dwa wrogie systemy, które w obliczu Chrystusowego prawa miłości przeciwstawiły bezbożną, napędzaną nienawiścią pogardę dla Polaków i Polski.
1 i 17 września 1939 roku to daty, które dramatycznie zapisały się w polskich dziejach. Wydawało się, że we wrześniu 1939 roku z zachodu i wschodu nadeszła katastrofa, która pochłonęła wszystkich. Rzeczpospolita wobec dwóch bezbożnych utopii - narodowego socjalizmu i komunizmu - zawiniła jedynie tym, że naród polski pragnął żyć w wolności, wierny wierze ojców i ojczystym tradycjom. Tysiące obywateli zostało oderwanych od rodzinnych domów i zagród i skazanych na poniewierkę w łagrach oraz więzieniach. Ich pobyt na nieludzkiej ziemi był okupiony śmiercią wielu tysięcy polskich obywateli.
- Szczegóły
- Odsłony: 901
W tym roku przypada kolejna, już 105. rocznica Wyprawy Kijowskiej 1920 roku – kluczowego momentu w wojnie polsko-bolszewickiej
Była to jedna z najważniejszych operacji wojskowych w historii odrodzonej Polski – Wyprawy Kijowskiej z 1920 roku, przeprowadzonej przez Wojsko Polskie pod dowództwem Naczelnego Wodza Józefa Piłsudskiego. Była to śmiała ofensywa, której celem było osłabienie bolszewików i utworzenie niepodległej, suwerennej Ukrainy jako bufora chroniącego Rzeczpospolitą przed ekspansją bolszewicką. Czy ta historia sprzed 105 lat czegoś na nie przypomina?
Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku Polska znalazła się w obliczu zagrożenia ze strony Rosji Radzieckiej. Bolszewicy dążyli do eksportu rewolucji na zachód, a Polska stała na ich drodze. W 1920 roku Józef Piłsudski podjął decyzję o uderzeniu na Kijów w sojuszu z atamanem Symonem Petlurą, przywódcą Ukraińskiej Republiki Ludowej. Sojusz ten miał na celu stworzenie niezależnej Ukrainy. Tak, Polacy poświęcając własne życie, chcieli dać Ukrainie niepodległość.
- Szczegóły
- Odsłony: 894
Dzisiaj Puławy składają się z dwóch części: Puław Dolnych nad Wisłokiem i Górnych trzy kilometry na wschód, w bocznej dolince potoku Bridok wcinającej się w pasmo Bukowicy.
Wieś powstała „na surowym korzeniu” w 1572 r. dzięki przywilejowi Zygmunta Augusta dla Iwanka i Michała z rodu kniaziów z Odrzechowej.
Według jednego z przekazów ludowych nazwa Puławy brzmiała pierwotnie „Poławy” i oznaczała wieś położoną w głębokiej dolinie, którą można było przykryć płachtą, powałą (po łemkowsku powałoju). Inną etymologię ludową zapisał w 1936 r. Bronisław D. Kopko, nauczyciel z tutejszej szkoły: „Na podstawie niejasnych podań wiadomo, że do powstania wioski przyczynili się zbóje grasujący na granicy. Wioska nosząca nazwę Krywe rozsiadła się wzdłuż potoku. Była królewszczyzną i należała do dóbr stołowych. Dalej podanie mówi, że w czasie, gdy walczył tu Pułaski, nazwał wieś Poławy, gdyż było tu dużo ław - kładek na potoku, który nazwano Poławka. Ludność miejscowa dziś tak nazywa wieś - Poławy”.
Czytaj więcej: Puławy nazwami opowiedziane. Część 1. Wieś i jej dawne części



